- KARTKA Z KALENDARZA - 19 LIPCA -


- REKLAMA -

W finale Brave Kids mieszały się kolory tkanin, kolory skóry i języki, ale nie miało to żadnego znaczenia. Nikt nie był obcy. Wszyscy byli tam razem, a to dawało piorunującą energię, która porywała publiczność w Hali Stulecia. Powstał poruszający obraz wspólnoty, jedności, siły i wiary w to, że nie ma żadnych granic, żadnych barier i że jeden człowiek dla drugiego człowieka może być najwyższą wartością.

We wrocławskiej Hali Stulecia 8 lipca wydarzyło się coś magicznego. Finał warsztatów Brave Kids zgromadził na scenie około stu pięćdziesięciu osób pochodzących z różnych kultur, narodowości, mających różne wyznania i kolor skory. To spotkanie udowodniło, że świat może być otwarty, że można stworzyć wspólnotę dającą sobie nawzajem wsparcie, siłę, radość i dobrą energię. Czapki z głów dla tych, którzy to sprawili.

Warsztaty Brave Kids trwały dwa tygodnie. Przez ten czas dzieci z dwudziestu krajów świata mieszkały u polskich rodzin, poznawały naszą kulturę ale też ciężko pracowały. Przy pomocy kadry instruktorskiej działały razem tworząc uniwersalne dzieło o czystej miłości do drugiego człowieka, o tolerancji i akceptacji. Barwne i energetyczne widowisko stało się kolorową pigułką, którą wystarczy zażyć by poczuć się dobrze. Nie czuć lęku przed innością.  Kto załapał się na ten lot, mógł przez kilkadziesiąt minut obcować z kulturą z różnych zakątków ziemi, podziwiać piękne stroje, pieśni i ludowe tańce. Być częścią czegoś ważnego. Pokazać swoim dzieciom, że można wychodzić poza utarte ścieżki i stereotypy. Spektakl był radosny, wzruszający ale też budził lęk. Wymyślne figury akrobatyczne wykonywane przez uczestników Brave Kids sprawiły, że włos się jeżył na głowie. Dzieciaki stworzyły coś pięknego, a na ich twarzach malowała się duma z tego, czego dokonały, kim są i jak poprzez taniec, śpiew i muzykę mogą opowiedzieć skąd pochodzą. Zachwyt opanował chyba wszystkich zgromadzonych na widowni. Szczególnie małe dzieci oglądające przedstawienie z kolan rodziców. Patrzyły z otwartymi buziami na kolorowe wstążki, sukienki czy pobrzękujące błyszczące bransolety. Może niewiele z tego wszystkiego rozumiały, ale czuły, że jest to ważne i piękne.

Po zakończonym pokazie młodzi, odważni ludzie ściskali się i przytulali dziękując sobie nawzajem za wspólnie spędzony czas, za przeżycia,  za przyjaźnie, za radość i wzruszenia. Dziękowali sobie za wszystko, co ich spotkało podczas kilkunastu dniu. Brave Kids to bardzo ważne i bardzo potrzebne przedsięwzięcie edukacyjno-artystyczne. Jego twórcą jest Akonga Tulku Rinpoche – tybetański lama, lekarz i filantrop, założyciel organizacji charytatywnej ROKPA International. Od ponad 35 lat prowadzi ona projekty pomocowe oraz edukacyjne, m.in. w Nepalu, tybetańskiej części Chin, Afryce Południowej, Zimbabwe i w Europie. Dzięki niemu i ROKPA dzieci z najodleglejszych zakątków świata mogą podróżować, rozwijać się, pogłębiać swoje zainteresowania i pasje. To wspaniałe widzieć, jak cały świat może być blisko siebie, jak nie dbając o kolor skóry, wyznanie czy język można pracować i stworzyć coś, co daje spełnienie wszystkim zaangażowanym.

Czyż nie byłoby pięknie, gdyby świat mógł funkcjonować tak, jak dzieci na scenie? Czyż nie byłoby pięknie, gdyby nie było wojen, nienawiści, rasizmu, fanatyzmu religijnego, niepotrzebnej śmierci i zła? Czyż nie byłoby pięknie gdybyśmy my dorośli, politycy, głowy państw, kościołów mogli być jak te dzieci?

 

 

Filmik podsumowujący wydarzenie:

Brave Kids – mieszanka kultur, różnorodność tradycji

Brave Kids to przepiękne widowisko. Mieszanka kultur, różnorodność tradycji. Dzieci z całego świata, które przełamują bariery, by razem stworzyć coś wyjątkowego.Więcej: http://www.dzielnicewroclawia.pl/final-brave-kids-swiat-bez-granic/

Gepostet von DzielniceWroclawia.pl am Dienstag, 10. Juli 2018

 


Autorka: Sabina Misakiewicz
Zdjęcia: Ola Sopuch