- REKLAMA -

Na Stadionie Olimpijskim odbędzie się w tym roku finał LFA. To będzie wielkie święto futbolu amerykańskiego, ale także impreza pełna atrakcji dla całych rodzin. Początek w sobotę 21 lipca o godzinie 18:30. Co ważne: da się to pogodzić z meczem Śląska z Cracovią.

Najbliższe mecze wyłonią drużyny, które powalczą o mistrzostwo Polski. Półfinały odbędą się 14 lipca we Wrocławiu (Panthers Wrocław – Tychy Falcons) oraz w Białymstoku (Lowlanders Białystok – Seahawks Gdynia).

Walka o mistrzostwo

Czekamy więc na rezultaty, aby dowiedzieć się kto zagra w wielkim finale, na najlepszym stadionie do futbolu amerykańskiego w Europie.

Chcielibyśmy, aby tegoroczny finał był prawdziwym świętem. Jest ku temu kilka powodów. Po pierwsze obchodzimy w tym roku stulecie odzyskania niepodległości. Udało Nam się otrzymać patronat Niepodległej. Dla naszej dyscypliny sukcesem i świętem jest to też, że przyciąga ona uwagę coraz większej liczby osób – mówi Marcin Wyszkowski, prezes zarządu Ligi Futbolu Amerykańskiego.

Spotkanie rozpocznie się od Hymnu Polski, który wykona Mariusz Dyba, zwycięzca Idola. Zwyczaj ten federacja wprowadziła od początku sezonu wzorem meczów rozgrywanych w USA. Pomysł spodobał się zarówno kibicom, jak i samym zawodnikom. Nie dziwi więc patronat „niepodległej”.

Nie tylko mecz futbolu

Oprócz samego starcia o mistrzostwo Polski, organizatorzy przygotowali dla przybyłych mnóstwo atrakcji. Impreza będzie wydarzeniem dla całym rodzin. Na parkingu Stadionu Olimpijskiego będzie trwać festiwal gastronomiczny. Oprócz tego przygotowana zostanie strefa konkursowo-promocyjna Decathlon, w której do wygrania będą między innymi nagrody związane z futbolem amerykańskim. Dużą atrakcją będzie balon Tyskiego, którym będzie można przelecieć nad częścią stadionu. Podczas wydarzenia jednocześnie trwać będzie Eska Summer City.

Plakat finału LFA

Bilety dostępne są już dostępne online. Będzie można kupić je także w dniu imprezy w kasach biletowych. Ceny rozpoczynają się od 15 zł, a kończą na 35 zł. Co ważne, istnieje możliwość zakupu biletu rodzinnego (2 dzieci do lat 15 + 2 osoby dorosłe) na trybunę mniejszą w cenie 30 zł.

Wsparcie dla LFA

Futbol amerykański zagościł w Polsce w 2006 roku. Od tego czasu zainteresowanie nim wzrasta z roku na rok. W ostatnim czasie udało się również przyciągnąć uwagę sponsorów. Diamentowym sponsorem finału LFA została firma NEO24. Jak mówiła przedstawicielka firmy toczą się rozmowy na temat dalszej współpracy. Niewykluczone, że w przyszłym sezonie NEO24 zostanie sponsorem tytularnym ligi. Na razie żadna ze stron nie chce się jednak deklarować.

Oprócz tego, wydarzenie objęte jest patronatem Urzędu Marszałkowskiego i Prezydenta Miasta Wrocławia.

Twarze finału LFA

Ambasadorem futbolu amerykańskiego został Waldemar Kasta, który był świadkiem rozwoju tej dyscypliny w Polsce.

Jestem zaszczycony i bardzo dziękuję za to wyróżnienie. Pamiętam początku futbolu w Polsce. Bardzo mnie cieszy to, że właśnie we Wrocławiu, czyli moim mieście, futbol amerykański świętuje takie sukcesy, jak chociażby w 2016 roku mistrzostwo Europy, które zdobyli Panthers Wrocław – mówi Waldemar Kasta.

Drugą twarzą finału Ligi Futbolu Amerykańskiego został Deante Battle, wielokrotny mistrz Polski w futbolu amerykańskim.

Przed całą swoją karierę, miałem okazję okazję brać udział w wielu rozgrywkach na całym świecie. Wrocław w żaden sposób nie odstaje od zespołów w innych krajach. Chcemy rozwijać tę dyscyplinę i robić to tak, jak ma to miejsce w USA. Miejmy nadzieję, że uda Nam się to zrealizować w stu procentach – mówi Deante Battle.

Waldemar Kasta i Deante Battle

Zaproszenie na mecz dostali także wszyscy zawodnicy, którzy brali udział w rozgrywkach. Takie zdarzenie ma miejsce pierwszy raz w historii, jednak jak twierdzi prezes Wyszkowski: – Zawodnicy są solą tej dyscypliny.

 


Federacja powstała w listopadzie 2017 roku, w wyniku rozłamu w Polskiej Lidze Futbolu Amerykańskiego. W tym czasie LFA przeprowadziła ponad 70 ligowych spotkań. W swoich szeregach LFA skupia 19 drużyn, w tym wrocławskie Pantery. Jak mówi prezes, Marcin Wyszkowski, wszystkie drużyny się wspierają, ale przede wszystkim rozmawiają ze sobą. Jednym z sukcesów LFA jest fakt, że prawie wszystkie spotkania ligowe można było zobaczyć na streamie lub podczas transmisji (łącznie 191 godzin). Liga zrzesza około 1500 zawodników na trzech poziomach rozgrywkowych.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcia: Ola Sopuch