Finalista EuroCupu pokonany. Ślęza wgrała w Kayseri!

Jest drugie, bardzo cenne i prestiżowe, zwycięstwo koszykarek Ślęzy w rozgrywkach EuroCupu. Mistrzynie Polski pokonały na wyjeździe AGU Spor, finalistę tych rozgrywek z poprzedniego sezonu (72:70). Punkty na wagę zwycięstwa, na dwie sekundy przed końcem meczu, zdobyła Sharnee Zoll-Norman.

Chociaż według statystyk Ślęza prowadziła w tym spotkaniu przez przeszło 31 minut, to w żadnym wypadku nie było to łatwe zwycięstwo. Ani przez moment przewaga wrocławianek nie była dwucyfrowa, a najwyższe 9-punktowe prowadzenie miały w drugiej kwarcie.
Kibice AGU Sporu mieli okazję obejrzeć bardzo wyrównane spotkanie, które trzymało w napięciu od pierwszej do ostatniej sekundy. Ślęza zaczęła odważnie i bez strachu przed bardziej utytułowanym rywalem. W pierwszej kwarcie wrocławianki bardzo dobrze broniły, pozwalając Turczynkom zdobyć zaledwie 11 punktów. Przez wiele minut mistrzynie Polski potrafiły utrzymywać intensywność gry na wysokim poziomie, przez co AGU Spor nie potrafił zbudować przewagi. Co więcej, to Ślęza przez większość czasu była na nieznacznym prowadzeniu.
Z upływam kolejnych minut coraz bardziej stawało się jasne, że losy spotkania zdecydują się na samym finiszu. I tak w istocie było, a ostatnie sekund to był dreszczowiec. Po każdej udanej akcji wśród wrocławianek na ławce rezerwowych panowała euforia. Tyle tylko, że AGU Spor za każdym razem ripostował i wynik wciąż był niepewny. W końcówce „do gry” włączyli się fanatyczni kibice miejscowych koszykarek. Choć nie było ich wielu, to swym bardzo głośnym dopingiem stworzyli niesamowitą atmosferę. Ale i to nie przeszkodziło Ślęzie w wygranej.
Kluczowe akcje we wrocławskim zespole rozgrywała oczywiście Sharnee Zoll-Norman. To ona wyprowadziła Ślęzę na prowadzenie 70:66 na 42 sekundy przed końcem. W kolejnej akcji dwa punkty dla AGU Sporu zdobyła Maja Miljković. Gdy w odpowiedzi błąd kroków popełniła Kourtney Treffers, poziom decybeli w hali w Kayserii osiągnął najwyższy poziom. Piłkę dostała Gabriela Marginean i indywidualną akcją doprowadziła do remisu (70:70). Na zegarze wciąż pozostawało kilkanaście sekund, a po przerwie na żądanie dla trenera Arkadiusza Rusina piłka trafiła w ręce Sharnee Zoll-Norman…
Kapitan Ślęzy przeprowadziła błyskotliwą akcję indywidualną. Minęła Gabrielę Marginean i ruszyła pod kosza. Na pomoc dla Rumuni z AGU Sporu czekała już Danielle Page, ale i ona nie zatrzymała Sharne Zoll-Norman. Ta wyszła w górę i klasycznym dwutaktem zdobył dwa punkty na wagę zwycięstwa. Do końca pozostawały niespełna dwie sekundy. Trener AGU Sporu nie miał już możliwości wzięcia czasu, a jego zawodniczki nie potrafiły w tak krótkim czasie nawet zorganizować jakiejkolwiek akcji. Drugie zwycięstwo Ślęzy w EuroCupie stało się faktem, a Sharnee Zoll-Norman oprócz 23 punktów całym meczu zaliczyła także 11 asyst i sześć zbiórek.
W drugim spotkaniu grupy E EuroCupu Basket 90 Gdynia pokonał u siebie Istanbul Universitesi 84:52. Liderem z dwoma zwycięstwami jest Ślęza.
Kolejny mecz koszykarek Ślęzy już w niedzielę, tym razem w polskiej ekstraklasie. O godz. 17:00 w hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim przeciwnikiem mistrzyń Polski będzie CCC Polkowice. Bilety na to spotkanie można kupować w serwisie www.biletin.pl.

AGU Spor Kayseri – Ślęza Wrocław 70:72 (11:13, 14:18, 17:17, 28:24)
AGU Spor: Melis Gulcan 21 (1), Gabriela Marginean 19 (1), Danielle Page 12, Marianna Tolo 8, Maja Miljković 7, Dila Askin 3 (1), Nilay Kartaltepe.
Ślęza: Sharnee Zoll-Norman 23, Kourtney Treffers 14, Marissa Kastanek 11 (1), Tijana Ajduković 10, Tania Perez 6 (2), Karina Szybała 6 (1), Agnieszka Kaczmarczyk 2, Zuzanna Sklepowicz, Janis Ndiba.

Po meczu powiedzieli: 
 
Arkadiusz Rusin (trener Ślęzy): – Wiedzieliśmy, że to będzie dla nas ciężki mecz, ale zrealizowaliśmy swój plan na to spotkanie. Chcieliśmy grać agresywnie w obronie i myślę, że przez 35 minut wychodziło nam to dobrze. Jednak w ostatnich pięciu minutach kilka razy straciliśmy łatwe punkty. Graliśmy do końca jako zespół i jestem dumy z drużyny. Gratulacje dla moich zawodniczek.
Tijana Ajduković (zawodniczka Ślęzy): – Chciałbym pogratulować zespołowi z Kayseri, bo mimo wszystko grało się nam ciężko. Walczyłyśmy z całych sił do końca i pokazałyśmy team spirit. Myślę, że to nam przyniosło zwycięstwo.

Autor: Paweł Kucharski