- REKLAMA -
Eleven Bike Fest

Koszykarki Ślęzy odniosły piąte z rzędu zwycięstwo w Energa Basket Lidze Kobiet. Tym razem wrocławianki pokonały na wyjeździe InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wlkp. 86:72.

To był jeden z najlepszych występów mistrzyń Polski w tym roku. Na trudnym terenie w Gorzowie Wlkp. Ślęza popisała się bardzo dobrą skutecznością i efektowną grą. Mecz mógł się podobać i był dobrą promocją koszykarskiej ekstraklasy kobiet. Tym bardziej, że hala była wypełniona do ostatniego miejsca i panowała w niej niezwykle gorąca atmosfera. To był przedsmak play-offów.
Ślęza świetne rozpoczęła to spotkanie. Wrocławianki od samego początku trafiały za trzy, co pozwoliło im złapać bardzo dobry rytm gry. Już w pierwszej kwarcie zza łuku trzykrotnie trafiła Elina Dikeoulakou, dwa razy Agnieszka Kaczmarczyk, raz Tania Perez. Żółto-czerwone prowadziły 11:2, następnie 23:15, a na koniec pierwszej kwarty 29:21.
Na początku drugiej odsłony punkty dorzuciły Kourtney Treffers, Tijana Ajduković, Karina Szybała, a i Agnieszka Kaczmarczyk ponownie trafiła za trzy i przewaga Ślęzy urosła do 13 oczek (34:21). Wynik cały czasy był pod kontrolą wrocławianek, tym bardziej, że w zdobywanie punktów włączyła się Tijana Ajduković. Nie do przecenienia była rola Shanee Zoll-Norman. Ta znów notowała asystę za asystą. W całym meczu zaliczyła ich aż 16, co jest jej rekordem sezonu.
W trzeciej kwarcie przewaga Ślęzy sięgnęła aż 19 punktów (64:45). Wrocławianki zneutralizowały atuty Akademiczek i z każdą minutą przybliżały się do końcowego zwycięstwa. Gorzowianki niewiele był zdziałać i ostatecznie przegrały 72:86.
Po sobotnich meczach na czele ekstraklasy są trzy zespoły z 39 punktami – Artego Bydgoszcz, Wisła CanPack Kraków i Ślęza. Bydgoszczanki mają jednak o jeden mecz rozegrany mniej. Wrocławianki w sezonie zasadniczym mają jeszcze dwa spotkania, oba u siebie – z Artego (25 marca) i Wisłą (28 marca).

InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wlkp. – Ślęza Wrocław 72:86 (21:29, 18:21, 14:16, 19:20)
InvestInTheWest: Carolyn Swords 18, Aleksandra Pawlak 12 (1), Julija Rytsikowa 11, Paulina Misiek 9 (1), Natalie Hurst 8, Annamaria Prezelj 8 (2), Magdalena Szajtauer 6, Daria Stelmach.
Ślęza: Elina Dikeoulakou 19 (5), Agnieszka Kaczmarczyk 17 (3), Kourtney Treffers 17, Tijana Ajduković 16, Sharnee Zoll-Norman 7, Tania Perez 6 (2), Karina Szybała 4, Zuzanna Sklepowicz, Klaudia Sosnowska, Agnieszka Majewska.

Po meczu powiedzieli:
 
Arkadiusz Rusin (trener Ślęzy): – Nie będę dziś mówił o mankamentach. Widać, że praca, którą wykonujemy po przerwie na mecze reprezentacji,  zmieniła nasz styl grania. Obyśmy utrzymali ten styl jak najdłużej. Został nam jeszcze tydzień ciężkiej pracy. Cieszę się, że jesteśmy w dobrej formie fizycznej. Mam nadzieję, że będzie ona jeszcze lepsza o dziesięć, piętnaście procent.
Agnieszka Kaczmarczyk (zawodniczka Ślęzy): – Na pewno cieszy nas, że w naszej grze zaczęło funkcjonować to, nad czy pracujemy przez cały sezon. Miałyśmy dziś bardzo dobrą skuteczność. Widziałyśmy, że w Gorzowie jest ciężki teren, dlatego od początku byłyśmy bardzo skoncentrowane. Cieszy nas to, że Eli (Elina Dikeoulakou – dop. red.) dobrze wkomponowała się do zespołu. Dzięki niej możemy grać jeszcze szybciej.
Dariusz Maciejewski (trener InnvestInTheWest AZS-u): – Gratulacje dla Ślęzy, bo mistrz Polski zagrał dziś tak, jak mistrz Polski powinien grać. Widać, że ten zespół będzie się bił do końca o jak najlepsze miejsce, zwłaszcza, że Wisła Kraków przegrała z Zagłębiem Sosnowiec. Liga jest ciekawa, być może będzie jeszcze trochę niespodzianek. Co do dzisiejszego spotkania – nie potrafiliśmy zatrzymać szybkiego ataku Ślęzy. Szybki atak i rzuty za trzy – to były klucze do zwycięstwa rywalek. Pierwsze minuty ustawiły to spotkanie. Przed meczem wydawało się nam, że jeśli zdobędziemy siedemdziesiąt kilka punktów, to będziemy w stanie wygrać. Niestety, przy tak dysponowanej Ślęzie nie dało nam to sukcesu.
 
Paulina Misiek (zawodniczka InvestInTheWest AZS-u): – Myślę, że Ślęza pokazała dziś, jak wygląda zespołowa koszykówka. Powinnyśmy uczyć się od wrocławianek. Żeby wygrać z mistrzem Polski, trzeba pokazać zdecydowanie więcej niż my dzisiaj. Ślęza miała genialną skuteczność w rzutach za dwa i za trzy, była nie do zatrzymania.

Autor: Paweł Kucharski