– Nie powinniśmy ulegać mylnemu przekonaniu, że jeśli coś zmienia się na gorsze, to jest to proces trwały, a przynajmniej długofalowy – uspokaja m.in. wrocławskich inwestorów urodzony we Wrocławiu Ludwik Sobolewski, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

– Po drugie zakładam, że nic gorszego niż w 2008 roku, jeśli chodzi o zmienność na GPW, nie może nas spotkać. Daliśmy radę i po wszystkim weszliśmy na inny poziom wycen. To właśnie pozwala mi reagować ze spokojem. Nie znaczy to, że jestem zadowolony z tej sytuacji – tłumaczy w rozmowie z Money.pl.

Ludwik Sobolewski / fot. gpw.pl

Szef warszawskiego parkietu jednak nie dziwi się bardzo nerwowym reakcjom inwestujących. Twierdzi, że „wszyscy podlegamy tym samym reakcjom lękowym, które są pokłosiem obniżonego zaufania do systemu gospodarczego i politycznego”.

Ludwik Sobolewski nie tryska optymizmem, ale jest bardzo daleki od wieszczenia, że nadchodzi koniec świata. Twierdzi, że wieszczenie katastrofy dobrze się sprzedaje: – Dzisiaj formułą, która wydaje mi się intelektualnie bezpieczna jest stwierdzenie: Wiem, że nic nie wiem. Często mówię więc nie to, co wiem, ale co czuję. W tym przypadku podejrzewam, że ludzie, którzy w mediach piszą o tym, że świat się skończy, są ludźmi rozumiejącymi jedną rzecz. Mianowicie to, że taka teza artykułu przyciągnie więcej czytelników.

Nawiązuje w ten sposób do wypowiedzi oraz publikacji profesora Krzysztofa Rybińskiego, o których mówi, że „pióro profesora czasem skręca w stroną bardziej erystyczną, żeby po prostu zrobić wrażenie”.

Rozmówca Money.pl jest też dość pobłażliwy dla polityków, zarówno dla światowych przywódców, jak i tych z polskiego podwórka.

– Nie oskarżajmy ich pochopnie. Proszę zwrócić uwagę, że nie ma takiego mądrego, który potrafiłby wskazać sposób zarządzania kryzysem prowadzący do jego rozwiązania w przewidywanym czasie. Jest kilku takich, którym się wydaje, że wiedzą, ale chyba im się tylko wydaje. A przecież już kilka lat borykamy się z problemami. Wszystko zaczęło się przecież jeszcze przed 2008 – od skandali korporacyjnych i polityki Alana Greenspana, byłego szefa Fed, uznawanego kiedyś za mędrca wszech czasów – mówi Sobolewski.

Chciałbym więc, by pointą naszej rozmowy była konstatacja, że w instytucjach finansowych pracują ludzie. Inwestorzy i politycy to również ludzie. Oni nie mają pewności, jak się zachować. Podobnie zresztą jak obserwatorzy. To, że poszukuje się rozwiązań, nie jest niczym złym, bo sytuacja jest trudna – mówi w Money.pl prezes GPW. – Jedynym problemem jest fakt, że politycy trochę za dużo mówią, powinni wcześniej opracować jakiś konkretny plan, na coś się zdecydować, a dopiero potem o tym mówić. To mogłoby zamknąć sprawę – kończy Sobolewski.

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWernisaż wystawy Janiny Myronovej
Następny artykułREFLEKSYJNIE: Potęga słów
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.