Nic, oczywiście nie licząc daty premiery oraz brakującej postaci, która wieki temu pobudziła fanów do dyskusji.

W połowie kwietnia, a dokładnie 14.04.2019 będzie miał premierę finałowy sezon „Gry o Tron”, która na przestrzeni lat skradła serca wielu fanom. Niestety, oprócz daty, najnowszy teaser – bo teraz robienie zwiastunów jest już passé – nic więcej nie zdradza. Uczciwie przyznać muszę, że zagorzali miłośnicy doszukali się, czy też raczej wysnuli, pewne teorie, które mogą sugerować przebieg fabuły 8 sezonu, jednak przeciętnego widza raczej nie bardzo to rusza, a zagorzały fan już od dawna je zna. 

Zgodnie z fanowską teorią Bran, którego brakuje na rodzinnym zwiastunie, miałby zostać Nocnym Królem i, ostatecznie, uratować świat – choć o tym przeczytać można było już w 2017 roku, więc… to by było na tyle. Przyznać muszę, że ma to nieco sensu, jednak, jakoś specjalnie mnie to nie rusza. Uważam, że praktyka rzucania fanom ochłapów, żeby pobudzić ich apetyt jest strasznie słaba. Swego czasu „Warcraft: Początek” miał teaser, który zapowiadał zwiastun, który zapowiadał film (sic!) i niestety plaga się rozprzestrzeniła.

Może dlatego, niemal trzy dni od publikacji, teaser GoT ma zaledwie nieco ponad 16 mln wyświetleń. Dla porównania official teaser trailer nadchodzącego „Spider-man: Far From Home” widziało już 13 mln widzów, a jest dostępny dzień krócej.

Żeby nie kończyć tak pesymistycznie, poniżej wcześniejszy teaser GoT:


Autor: Patryk Wolny