Siatkarze wrocławskiego klubu nie będą zbyt dobrze wspominać turnieju Gwardia wraca do I ligi. Zawodnicy Piotra Lebiody rozegrali dwa spotkania, jednak nie wygrali żadnego z nich i zajęli IV miejsce. Sezon rusza za niecałe 3 tygodnie, więc brak wygranej może lekko niepokoić kibiców.

W ogólnopolskim turnieju zorganizowanym z okazji powrotu Gwardii Wrocław do I ligi, wzięły udział cztery zespoły: UKS Mickiewicz Kluczbork (beniaminek), STS Olimpia Sulęcin (pierwszoligowiec, utrzymany po zwycięskiej rywalizacji w play-out) i APP Krispol Września (brązowy medalista I ligi z poprzedniego sezonu) oraz Gwardia Wrocław.

W meczu otwarcia gospodarze zmierzyli się z Olimpią Sulęcin. Na początku setów rywalizacja była wyrównana, gra toczyła się na przewagi, ale ostatecznie w końcówce Gwardzistom brakowało opanowania i zimnej głowy, przez co musieli uznać wyższość rywala. Przegrali wszystkie trzy partie. Trener Piotr Lebioda starał się rotować składem, jednak nie przyniosło to większych efektów.

KS GWARDIA WROCŁAW – STS OLIMPIA SULĘCIN 0:3 (-31, -23, -23)

Gwardia: Lubaczewski, Naliwajko, Nowosielski, Olczyk, Superlak, Kaźmierczak, Dzikowicz (libero) oraz Szymeczko, Sternik, Maruszczyk.

Olimpia: Kordysz, Zarębski, Woroniecki, Hunek, Turek, Konieczny, Sas (libero) i Dzierżyński (libero) oraz Kłęk, Lewandowski, Linda, Bereza.

Gwardia Wrocław

Meczu o III miejsce wrocławianie przegrali natomiast z brązowym medalistom z poprzedniego sezonu – APP Krispolem Września. Gwardziści walczyli do końca, jednak w tie-breaku przy stanie 10:8, pozwolili wyrwać sobie zwycięstwo.

KS GWARDIA WROCŁAW – APP KRISPOL WRZEŚNIA 2:3 (22, -21, -19, 20, -10)

Gwardia: 
Szymeczko, Obrempalski, Lubaczewski, Naliwajko, Sternik, Superlak, Dzikowicz (libero) i Lebioda (libero) oraz Fijałka, Olczyk, Nowosielski, Maruszczyk, Kaźmierczak, Sypko.

Krispol: 
Frankowski, Lipiński, Lorenc, Narowski, Berwald, Kaźmierczak, Kuś (libero) oraz Zawalski, Jóźwik, Adamski, Ligocki.


Trener Gwardii często rotował składem, dając się pokazać wszystkim zawodnikiem. Jedynie Mateusz Śnieżek nie wystąpił w turnieju. Atakujący zmaga się z kontuzją barku.

Zakładałem trochę inny scenariusz. W Strzegomiu jedna niewiadoma goniła drugą. Tam pokazaliśmy jednak charakter, zaliczając dwa zwycięstwa. Wiedziałem, że nie możemy wygrać meczu za meczem na tym etapie. Kiedyś bowiem odbije się to czkawką. Szkoda, że na własnym terenie przegraliśmy oba spotkania turniejowe. Dobrze jednak, że taki scenariusz pojawił się teraz. Mamy jeszcze dwa turnieje na to, żeby zespół odpowiednio się zgrał. Cieszy mnie to, że w weekend pojawiły się kwestie, które w Strzegomiu były kompletnie niewidoczne. Widzę, że czeka nas dodatkowa praca nad przyjęciem, blokiem i spore wyzwanie, praca mentalna. Trzeba obudzić w tym zespole rasowego zwycięzcę, a nie takiego, który chce sobie pograć. Ale ten cały materiał, na tym etapie, to dla mnie dobra lekcja i czas na ułożenie tego, o czym wspomniałem – mówił Piotr Lebioda, trener Gwardii.

Wcześniej, podczas obozu przygotowawczego w Strzegomiu Gwardia rozegrała dwa sparingi z Aqua Zdrójem Wałbrzych (wygrany 3:2) i Stalą AZS Nysa (wygrany 3:1).

Póki co widać, że jeszcze brakuje dokładności w naszej grze. Piłki są niedociągane na lewe skrzydło, to jest problem. Trzeba było kiwać, kombinować. Ale to przykład pokazujący, że nadal mamy nad czym pracować. Na boisku potrzebujemy też chemii. Liczę na to, że im bliżej ligi, będzie lepiej. Wyników z turnieju nie brałbym na poważnie. Nawet jakbyśmy wygrali wszystkie mecze, liga to zupełnie inna rzeczywistość. Ten ostatni turniej powinien dać nam kilka odpowiedzi – mówił Łukasz Lubaczewski, przyjmujący Gwardii Wrocław

Turniej wygrał UKS Mickiewicz Kluczbork, a MVP wybrano libero beniaminka z Opolszczyzny, Pawła Stysiała. Najlepszym siatkarzem Gwardii wybrany został libero Bartłomiej Dzikowicz.

Bartłomiej Dzikowicz (GWR)

Gwardia Wrocław pierwszy mecz w nadchodzącym sezonie rozegra na wyjeździe z Dafi Społem Kielce 29 września. Cały terminarz spotkań tutaj.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcia: Gwardia Wrocław