Nie udało się wygrać siatkarzom wrocławskiej Gwardii, drugiego spotkania rozgrywanego w przeciągu tego samego tygodnia. Po sobotnim zwycięstwie nad SMSem Spała, w środę podopieczni trenera Ireneusza Kłosa ulegli Czarnym Rząśnia – 1:3.

Na zdjęciu Marcin Chmiela - pewny punkt drużyny na środku siatki / fot. DW

Po pewnym zwycięstwie nad SMSem Spała, wydawało się, że środowy mecz z Czarnymi będzie tylko kolejną okazją do powiększenia dorobku punktowego. Rzeczywistość okazała się inna i siatkarze ze Śląska bardzo szybko sprowadzili „gwardzistów” na ziemię. W efekcie tego szanse drużyny z ul. Krupniczej na walkę o czołowe lokaty w lidze oddalają się… Znając jednak charakter i charyzmę zespołu Kłosa, możemy liczyć na walkę o każdą piłkę, do samego końca rozgrywek.

 

Gwardia Wrocław – Czarni Rząśnia 1:3

 

 

(Mateusz Dziemidowicz)