HBO na drodze do równouprawnienia radzi sobie całkiem dobrze. Zgodnie z ostatnimi raportem Amerykańskiej Gildii Reżyserów, biali mężczyźni nie stanowią już większości w produkcjach stacji.

A przynajmniej jeśli mowa o roli reżysera, bo tego dotyczyły badania. Zmiany jakie zaszły w HBO w przeciągu kilku ostatnich lat wydają się znakomitym odzwierciedleniem ogólnej, światowej mody na dążenie do równości i to pod każdym możliwym względem.

Zmiany te bardzo często zachodzą w tle i dla większości odbiorców są niedostrzegalne. Podejrzewam, że nieliczni widzowie interesują się tym, kto wyreżyserował poszczególne odcinki serialu, który właśnie oglądają – w takich produkcjach liczą się aktorzy, których obserwujemy przez dziesiątki, a nieraz i setki godzin. Zmiany na stołku reżyserskim niewiele są tu wstanie zmienić.

Oczywiście to tylko pozory, bo reżyser ma pewien (może nie tak duży jak w filmie) wpływ na odcinek, a znane nazwisko może nawet skutecznie sprzedać produkcję. Niemniej w tym aspekcie bardzo łatwo wprowadzać zmiany, a tym samym dążyć do równouprawnienia.

Zgodnie z badaniami Amerykańskiej Gildii Reżyserów w latach 2014-2015, biali mężczyźni stanowili aż 77% reżyserów zatrudnionych przy produkcjach HBO. W kolejnych latach wartość ta systematycznie spadała, by w końcu (zgodnie z przewidywaniami stacji) osiągnąć pułap 43% w sezonie 2017-2018. Zmiana ogromna, biorąc pod uwagę, że nastąpiła zaledwie w przeciągu niespełna 4 lat.

HBO zapowiada, że to dopiero początek długiej drogi, mającej na celu zmianę rozlokowania etatów przy poszczególnych produkcjach. W kolejnych latach coraz więcej mniejszości rasowych, etnicznych oraz kobiet ma otrzymywać angaż. Sytuacja w gronie reżyserów staje się coraz bardziej poprawna politycznie, choć nie jestem pewien czy to sformułowanie oddaje prawdziwą naturę zmian. Niemniej wkrótce rewolucja czeka także i scenarzystów w gronie których planowane są podobne zmiany.

Ostatecznie, nawet, jeśli my widzowie, niewiele na tym zyskamy, to zyska sama branża oraz osoby, które obecnie są (były) pomijane przez wielkie korporacje. Miejmy nadzieję, że inne stacje oraz studia pójdą w podobnym kierunku i ostatecznie wpłynie to na jakość oraz różnorodność produkowanych filmów i seriali.

Poniżej pełna lista zmian z podziałem na lata, jaka nastąpiła pośród reżyserów pracujących dla HBO – dane zostały zebrane i przygotowane przez Amerykańską Gildię Reżyserów oraz sama stację.

Sezon 2012-2013 (76 wyprodukowanych odcinków seriali)

– biali mężczyźni: 56 (74%)
– mężczyźni rasy innej niż biała: 6 (8%)
– białe kobiety: 14 (18%)
– kobiety rasy innej niż biała: zero

Sezon 2013-2014 (95 wyprodukowanych odcinków seriali)

– biali mężczyźni: 66 (70%)
– mężczyźni rasy innej niż biała: 9 (9%)
– białe kobiety: 20 (21%)
– kobiety rasy innej niż biała: zero

Sezon 2014-2015 (121 wyprodukowanych odcinków seriali)

– biali mężczyźni: 93 (77%)
– mężczyźni rasy innej niż biała: 10 (8%)
– białe kobiety: 17 (14%)
– kobiety rasy innej niż biała: 1 (1%)

Sezon 2015-2016 (135 wyprodukowanych odcinków seriali)

– biali mężczyźni: 97 (72%)
– mężczyźni rasy innej niż biała: 17 (12.5%)
– białe kobiety: 21 (15.5%)
– kobiety rasy innej niż biała: zero

Sezon 2016-2017 (96 wyprodukowanych odcinków seriali)

– biali mężczyźni: 58 (61%)
– mężczyźni rasy innej niż biała: 4 (4%)
– białe kobiety: 25 (26%)
– kobiety rasy innej niż biała: 9 (9%)

Sezon 2017-2018 (przewidywania HBO; 116 odcinków seriali)

– biali mężczyźni: 50 (43%)
– mężczyźni rasy innej niż biała: 16 (14%)
– białe kobiety: 40 (34%)
– kobiety rasy innej niż biała: 10 (9%)


Autor: Patryk Wolny