Wytwórnia Lionsgate opublikowała pierwszy zwiastun nadchodzącego Hellboy’a i nagle okazuje się, że fani oczekiwali zupełnie czegoś innego.

Zwiastun przypomina jeden wielki bałagan, żeby nie napisać dosadniej. Dużo nie powiązanej ze sobą akcji, dziwnych scen, a wszystko poprzecinane one-linerami. Nie jest krytycznie, jednak czytając opinie pod wideo, można odnieść wrażenie, że nie na takiego „Hellboy’a” społeczność fanów czekała.

Fani negatywnie komentują zmianę odtwórcy głównej roli. W poprzednich odsłonach w „Hellboy’a” wcielał się Ron Perlman, który niejako stworzył graną przez siebie postać postać, stał się częścią marki. W najnowszym filmie tytułowego bohatera przejął, znany ze „Stranger Things”, David Harbour, który na zwiastunie wygląda na zagłodzonego – zapadnięte policzki. Aktor to jednak kwestia przyzwyczajenia – najważniejsze, by gra aktorska stała na wysokim poziomie.

Hellboy raz jeszcze stanie w obronie ludzkości, gdy tej przyjdzie zmierzyć się z potężnymi, piekielnymi plagami zesłanymi na ziemię przez Królową Czarownic. Niegdyś pojmana i unieszkodliwiona, teraz powraca znacznie silniejsza, jako dziedzic potęgi Króla Artura, by siać pożogę i zniszczenie. Jedynie Hellboy oraz jego dawni sprzymierzeńcy, których musi na powrót sobie zjednać, mogą stawić jej czoła.

Znacznie gorzej prezentują się obietnice twórców dotyczące klimatu produkcji. Zaprezentowany materiał jest bardzo chaotyczny oraz, niestety, utrzymany w humorystycznym tonie. Wideo przypomina komedie Marvela – „Deadpoola” z piekła rodem, nawet kolor głównego bohatera się zgadza. Nie od rzeczy są także skojarzenia ze zwiastunami „Strażników Galaktyki” – tam, podobnie, mieliśmy do czynienia z chaosem (pozytywnym) w zapowiedziach. Gdzie zatem obiecywany poważniejszy, horrorowy klimat? – zapewne umarł śmiercią naturalną.

Premiera filmu 12 kwietnia 2019 roku. Pozostaje mieć nadzieję, kolejne materiały promocyjne oraz sam film będzie prezentował się dużo lepiej i poważniej. Z ostateczną oceną warto wstrzymać się do pierwszych ocen.


Autor: Patryk Wolny