Ledwie kilka dni po hitowym, lecz przegranym 74:83 spotkaniu z Anwilem Włocławek, którym w dalszym ciągu żyje sportowy światek Wrocławia, koszykarze Śląska rozegrają inny wielki pojedynek, nawiązujący do bogatej historii Klubu.

W Orbicie „Stalówkę” pokonaliśmy / fot. WKS Śląsk

To, że styczeń będzie dla koszykarzy Śląska niezwykle wyczerpujący, wiadomo było od wielu tygodni. Wrocławianie już rozegrali 4 spotkania, a czekają ich kolejne 3. Od ponad dwóch tygodni Śląsk gra systemem środa-sobota, dlatego ledwie 3 dni po starciu z Anwilem Włocławek w ramach Intermarche Basket Cup, ekipę Tomasza Jankowskiego czeka teraz ciężki wyjazdowy mecz ligowy ze Stalą Ostrów Wielkopolski.

Sobotni rywale Śląska po pierwszej rundzie zasadniczej dość sensacyjnie zajmowali drugą lokatę. Początek rundy rewanżowej jest jednak dla nich na razie koszmarem. 3 porażki z rzędu, w tym z przeciętna Astorią Bydgoszcz, z którą Wojskowi wygrali niedawno różnicą rekordową – 104:53 – zdegradowały team Mikołaja Czai na piątą pozycję w tabeli I ligi.

„Stalówka” oprócz trudnego terminarza, ma również kłopoty zdrowotne. W starciu ze Śląskiem na pewno nie zagrają Marek Szumełda-Krzycki, Mateusz Zębski, lider ostrowian Wojciech Żurawski a także nowo pozyskany skrzydłowy Adam Kaczmarzyk.

W pierwszym pojedynku obu klubów kilka miesięcy temu łatwo wygrali wrocławianie. Wówczas to Śląsk mierzył się z liderem, bowiem to „Stalówka” próbowała zwiększać dystans nad rywalami. Obecnie, niezagrożonym prowadzącym na zapleczu ekstraklasy jest oczywiści WKS, który w sobotnim starciu będzie zdecydowanym faworytem.

Śląsk ze Stalą, oprócz pojedynków z PLK sprzed kilku czy nawet kilkunastu lat, łączy także historia najnowsza. Oba kluby toczyły ze sobą wielkie boje w poprzednim roku, na poziomie II ligi. Spotkały się ze sobą w wielkim finale, miedzy sobą rozstrzygnęły również rywalizację o Puchar Polskiego Związku Koszykówki pokonując po drodze faworyzowane zespoły z wyższej ligi.

W tych meczach zawsze górą był Śląsk, a największe mecze wygrywał w Ostrowie. Tam wywalczył awans do I ligi, tam zdobył Puchar PZKosz Spotkaniom zawsze towarzyszył komplet publiczności, a na parkiecie było mnóstwo emocji.

Podobnie powinno być i tym razem. Początek sobotniego spotkania o godzinie 18:30 w Ostrowie Wielkopolskim.