Język polski jest jednym z najtrudniejszych na świecie. Nazwiska sportowców często są przekręcane lub mylone. Nie ma się co dziwić, czasami stanowi to wyznawanie nawet dla osób, które mówią po polsku. Jak obcojęzyczni dziennikarze radzą sobie w takich sytuacjach? Przekonał się o tym jeden z polskich olimpijczyków podczas IO w Helsinkach w 1952 roku.

*

NOWE NAZWISKO

Zbigniew Chychła zdobył złoty medal w boksie (waga półśrednia), wygrywając z Siergiejem Szczerbakowem, reprezentantem ZSRR. Polak już w pierwszym pojedynku sprawił duże problemy… fińskim dziennikarzom, którzy nie potrafili wypowiedzieć poprawnie jego nazwiska. Do końca turnieju nazywany był Sziszlą.

Zygmunt Chychła

Chychła zdobył na tych igrzyskach jedyny złoty krążek dla Polski.


Zobacz też: WILCZEK VUCKO (odc. 18)
INNA BIEGUN (odc. 17)
NIEUDANY MARATON (odc. 16)
GOŁĘBI HORROR (odc. 15)
STRZELEC WYBOROWY (odc. 14)
MUNDUROWI W BOBSLEJACH (odc. 13)
ZAWSZE, TYLKO NIE W NIEDZIELĘ (odc. 12)
NAPRAWIONY BŁĄD? (odc. 11)
POBIEGŁ BOSO (odc. 10)
TYLKO DLA MĘŻCZYZN (odc. 9)
IGRZYSKA JEŃCÓW (odc. 8)
KULA U NOGI (odc. 7)
JAPOŃSKA GWIAZDA (odc. 6)
ŁAZIENKA ARENĄ STARCIA OLIMPIJCZYKÓW (odc. 5)
GEST PRZYJAŹNI KOZAKIEWICZA (odc. 4)
KARIERA Z PRZESZKODAMI (odc. 3)
KOLEŻEŃSKI SIDŁO (odc. 2)
TAJEMNICA WALASIEWICZ (odc. 1)


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcia: Wikipedia