W pierwszym spotkaniu PlusLigi Kobiet, sezonu 2011/2012 Impel Gwardia Wrocław pokonała zespół Organiki Budowlanych Łódź 3:0. W Hali Orbita, licznie zgromadzeni kibice byli świadkami dużej niespodzianki i niezwykle pewnej wygranej zespołu z Wrocławia.

11 października w Hali Orbita spotkały się dwa zespoły, które walczyły pod koniec ubiegłego sezonu o miano piątej drużyny w kraju. Wówczas górą był zespół Impelu Gwardii, który zapewnił sobie tym samym awans do Challenge Cup w sezonie obecnym.

 

Impel Gwardia rozbiła na inaugurację zespół z Łodzi / fot. plusliga-kobiet.pl

Początek pierwszego seta to gra punkt za punkt, po obu stronach siatki. W ataku pewnie prezentowała się Katarzyna Mroczkowska (w drużynie z Wrocławia) oraz Karolina Kosek (w ekipie z Łodzi). W międzyczasie na placu gry zameldowała się Milena Rosner, dla której był to debiut w Impelu Gwardii. Do stanu 12:12 żaden z zespołów nie przejął inicjatywy, lecz… Od tego momentu nastąpił istny „odjazd” podopiecznych Rafała Błaszczyka. Efektem tego było prowadzenie „Gwardzistek” na drugiej przerwie technicznej, 16:12. Tej przewagi siatkarki Impelu Gwardii nie oddały już do końca tego seta i pewnie wygrały 25:20.

 

Druga partia nie miała historii i ciężko mówić o jakiejkolwiek rywalizacji opisując jej przebieg. Gra toczyła się praktycznie po jednej stronie siatki, głównie za sprawą świetnej zagrywki drużyny z Wrocławia. Bohaterkami tej części gry były bez wątpienia: Ariel Wilson, pozyskana przed sezonem amerykanka, która swoją grą na środku siatki wniosła niezwykle dużo świeżości. Równie dobrze prezentowała się nasza druga środkowa – Zuzanna Efimienko, która skutecznie odrzucała od siatki zespół z Łodzi, znakomitymi zagrywkami. Na rozegraniu z ogromnym spokojem i opanowaniem, grą Impelu kierowała Marta Hałdyn. Powrót tej zawodniczki do klubu z ul. Krupniczej okazał się strzałem w dziesiątkę. Tą partię, podopieczne Błaszczyka zdominowały w całości i z gigantyczną przewagą wygrały 25:11.

 

Trzeci set to ostatnia szansa na pozostanie w grze zespołu z Łodzi. Szansa nie wykorzystana, gdyż będące w niesamowitym transie, siatkarki Impelu Gwardii skutecznie rozbijały rywalki. W zespole Rafała Błaszczyka po raz drugi na placu gry pojawiła się Milena Rosner. Na pierwszej przerwie technicznej sytuacja prezentowała się podobnie, jak w otwierającej partii – zespół z Wrocławia prowadził 8:6. Po niej jednak, wrocławska lokomotywa ponownie nabrała rozpędu. W bloku znakomicie prezentowała się Monika Czypiruk, do spółki z Ariel Wilson. Zespół z Łodzi został całkowicie rozbity, a bezsilność w pojedynku z siatkarkami Impelu Gwardii, „Budowlane” potwierdzały w kolejnych akcjach. Pod koniec seta, w polu serwisowym pojawiła się 18-letnia przyjmująca – Aleksandra Folta. Było to istne wejście smoka tej młodziutkiej zawodniczki, która przy pierwszej zagrywce zanotowała asa serisowego, a przy kolejnych skutecznie odrzucała przeciwniczki od siatki. Dobra zmiana Oli była już tylko swoistą „kropką nad i” zespołu z ul. Krupniczej, który do końca tej partii nie dał rywalkom szans, wygrywając 25:15 i w całym meczu 3:0.

 

Spotkanie z pewnością uradowało, zarówno działaczy klubu i same zawodniczki, jak i kibiców licznie zgromadzonych w Hali Orbita. Mecz okazał się jednostronny, ale postawa Impelu Gwardii napawa niezwykłym optymizmem w kontekście dalszej części sezonu. Kolejne spotkanie we Wrocławiu, już 19 października – w ramach trzeciej kolejki PlusLigi Kobiet, Impel Gwardia podejmie zespół Stali Mielec. JUŻ TERAZ ZAPRASZAMY NA TO SPOTKANIE!

 

Impel Gwardia Wrocław – Organika Budowlani Łódź 3:0

(25:20, 25:11, 25:15)

 

Impel Gwardia Wrocław: Haładyn, Jaszewska, Wilson, Mroczkowska, Czypiruk, Efimienko, Krzos (libero) oraz Rosner, Folta

Organika Budowlani Łódź: Grbac, Kosek, Mróz, Kwiatkowska, Rousseaux, de Paula, Ciesielska (libero) oraz Bryda, Mirek, Wójcik, Golec, Mikołajewska

MVP MECZU: Katarzyna Mroczkowska (Impel Gwardia Wrocław)

 

 

(Mateusz Dziemidowicz)