Trener Błaszczyk zawieszony! Po porażce z wicemistrzyniami Polski zarząd Impel Gwardii Wrocław postanowił zawiesić pierwszego trenera naszej drużyny – Rafała Błaszczyka. Do chwili ogłoszenia, kto go zastąpi, obowiązki przejmie Marek Solarewicz.

Taka informacja pojawiła się wczoraj na fanpagu siatkarek Impel Gwardia na facebooku. Był już późny wieczór, więc wiele osób przejęło się wiadomością i zaczęło ją żywo komentować. Tymczasem był to żart primaaprilsowy. I to żart, który się udał.

Impel Gwardia / fot. Katarzyna Kręcisz

Prawdą jest natomiast, że w ostatnim meczu rundy zasadniczej Impel Gwardia przegrała w Muszynie z Muszynianką 1:3 (18:25, 25:21, 13:25, 14:25).

Na razie Impel Gwardia jest na 5. miejscu w ligowej tabeli, ale GCB Centrostal Bydgoszcz (mają tyle samo punktów co my – 25), czeka jeszcze spotkanie z najsłabszą drużyną ligi – Sandeco EC Wybrzeże TPS Rumia. To oznacza, że spadniemy na 6. miejsce i w play-off zagramy z trzecim zespołem sezonu zasadniczego – Tauron MKS Dąbrowa Górnicza.

 

Poniżej relacja z piątkowego meczu Andrzeja Koszuckiego opublikowana w oficjalnym serwisie Plus Ligi Kobiet.

– Teoretycznie powinno być łatwo – powiedział przed meczem trener Banku BPS Bogdan Serwiński. Dodał jednak szybko, że z dziewczynami to różnie bywa. Jakby przewidział. To Wrocławianki objęły prowadzenie 4:1. Trener Serwiński siedział jeszcze niewzruszony. Jego podopieczne zmobilizowały się i szybko zdobyły osiem punktów. Na pierwszym czasie technicznym prowadziły 8:5, by za moment przegrywać 8:10. Tego nie wytrzymał już trener miejscowych siatkarek i poprosił o czas. Słychać było mocną reprymendę, która miała pobudzić trochę niemrawo grające Muszynianki. W zespole Impelu dobrze prezentowała się skoczna jak piłeczka do tenisa stołowego Katarzyna Mroczkowska. W drużynie z Muszyny punktowała głównie z lewego skrzydła powracająca po kontuzji do zdrowia Kinga Kasprzak. Wrocławianki popełniły kilka błędów w odbiorze zagrywki, co skwapliwie wykorzystały siatkarki Banku BPS odskakując na bezpieczna odległość. Impel przeprowadził jeszcze zmianę taktyczną, wprowadzając na boisko Czypiruk i Matyjaszek, ale pewnie grające muszynianki wypunktowały bezlitośnie swoje rywalki wygrywając pierwszą partię 25:18.

Drugiego seta oba zespoły rozpoczęły w niezmienionych składach. Dopiero przy prowadzeniu Gwardii 8:7 trener Serwiński dokonał zmiany taktycznej, wpuszczając na boisko Śrutowską i Piątek. W połowie seta punktowa przewaga 12:9 należała do Wrocławianek. Znów nastąpiła zmiana taktyczna w Gwardii, ponadto pojawiła się Bogumiła Barańska, która zamieniła Annę Witczak. Muszynianki oddały inicjatywę rywalkom. Przegrywały już 14:19. Kapitalnie zagrywała Efimienko dwa razy trafiając w Kingę Kasprzak. Przyjmująca Banku BPS przeżywała trudne chwile, bowiem i Monika Czypiruk również skutecznie kierowała na nią zagrywkę. Kilka punktów straty zmusiło trenera Serwińskiego do dokonania zmian w swoim zespole. Boisko upuściły Gajgał oraz Kasprzak, a w ich miejsce pomóc drużynie miały Kaczorowska i Wensink. Przewaga wrocławianek była jednak zbyt duża. Zepsuta zagrywka Aleksandry Jagieło wyjaśniła wszystko. Impel wygrył drugiego seta 25:21.

Kibice Banku BPS odśpiewali „jesteśmy z wami MKS jesteśmy z wami”, ale ich pupilki po własnych błędach od stanu 0:2 rozpoczęły trzecią partię spotkania. Na placu gry pojawiła się Holenderka Debby Stam-Pilon, co oznaczało, że trener Serwiński wypuścił do boju wszystko co miał najlepsze. Rzeczywiście gra muszynianek zaczęła się lepiej układać. Miejscowe pewnie prowadziły 12:5, do kwadratu dla rezerwowych poszła odpocząć Joanna Kaczor, którą zastąpiła Magdalena Piątek. W zespole przyjezdnym Barańska weszła na boisko za Witczak, ale na dzień dobry zepsuła zagrywkę, co skutecznie zdeprymowało ją samą i całą drużynę z Wrocławia. Karolina Wensing na środku zamieniła Katarzynę Gajgał i w dalszym ciągu trwał szturm Muszynianek. Odpocząć poszła Jagieło, ją z kolei zastąpiła Kaczorowska. Przewaga Banku BPS była już miażdżąca 19:10. Trener Gwardii Rafał Błaszczyk wpuścił na boisko rezerwowe zawodniczki, przymierzając się już powoli do następnego seta. Tę trzecią partię wygrały Muszynianki wysoko 25:13, efektownym blokiem na środku w wykonaniu Wensink.

Trzeba przyznać, że pojawienie się na boisku w drużynie muszynianek Debby Stam – Pilon znacznie podniosło wartość tej drużyny. Poprzedni set wyglądał bardzo imponująco. Czwartą partię Wrocławianki rozpoczęły z Moniką Czypiruk w szóstce. Zastępująca Katarzynę Mroczkowską atakująca Gwardii grała poprawnie, a jej drużyna prowadziła już 7:3. Muszynianki to bardzo dojrzały zespół. Zwarły szyki, poprawiły zagrywkę, uszczelniły blok i w kilka minut wyszły na prowadzenie 9:8. Dobrze na lewym skrzydle radziła sobie Aleksandra Jagieło. Trener Gwardii posiłkował się czasami, wymienił rozgrywające, ale znów na boisku istniała tylko jedna drużyna. Muszynianki odskoczyły na 15:9. Taka komfortowa sytuacja pozwoliła trenerowi Serwińskiemu dać pograć wszystkim siatkarkom. Pojawiły się Śrutowska, Kaczorowska oraz Kasprzak. To właśnie ta ostatnia skutecznym atakiem z lewej strony zakończyła decydującego seta wygraną Muszynianek 25:14.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułSalvador
Następny artykuł– Młody Śląsk podejmuje Młodego Lecha
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.