Jacek Antczak: Libacja na skwerku #8 [FELIETON]

Lásky ze stolicy kultury

Gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.

Tak, tak, Szwejku, nie da się ukryć, za dużo rozumu. Dzięki za selfi (które zrobiła mi z Tobą Magda Piekarska, jednak metodą tradycyjnej fotki).

Szwejka spotkałem w sobotę w stolicy. W Europejskiej Kultury Stolicy, jaką od 4 i jeszcze przez 227 dni, pozostanie czeskie Pilzno, europejska stolica piwa, żeby nie powiedzieć pilznerka. Jak ktoś się wybierze niech pamięta, zwiedzanie Europejskiej Stolicy Kultury należy zacząć od jednego browaru. Za to jednego z najstarszych na świecie, ojczyzny lagera. Na końcu zwiedzenia, leją piwo z tej wielkiej beki, jeszcze przed butelkowaniem. Potem już wszystko staje się kulturalne.

Po ceremonii otwarcia ESK, podczas której byli i marioneta-dzwonnik, i linoskoczek przechadzający się 80 metrów nad głowami kilkunastotysięcznego tłumu, i symfonia dzwonów w katedrze, i Żwirek kręcący z Muchomorkiem, który mówił głosem Krecika, znowu poszliśmy na piwo. I na smażony syr,. Do Szwejka.

– Oto i my – rzekliśmy wesoło. – Prosimy o szklankę piwa. A gdzież to i Czesi? Czemuż w galeriach i teatrach, zamiast w piwiarni?
Zamiast odpowiedzi panowie przy stolikach zaczęli płakać, wzdychać; każdym słowem wyrażali swoją rozpacz, akcentując osobliwie:
– Dostaliśmy… rok Europejskiej… Stolicy… Kultury… Zaczęło się przed… dwoma godzinami.
– No, to jeszcze 5448 godzin i stolica przeniesie się do Wrocławia, no i San Sebastian – odrzekliśmy.

Mariusz Szczygieł, autor genialnego reporterskiego „Gottlandu” i trochę mniej „Zrób sobie raj”, pytany kiedyś przez Agnieszkę Hamkało-Wolny, skąd ta jego miłość do Czechów i ich kultury, najpierw rzucił datami. Przypomniał, że Czesi, wówczas jeszcze Czecho-Słowacy, już w 1918 roku mieli za prezydenta filozofa, który uważał, że młode państwo musi mieć u siebie wielką sztukę, więc kazał kupić w Paryżu impresjonistów, żeby sobie obywatele pooglądali. I że to czeski reżyser w 1932 roku po raz pierwszy pokazał w filmie nagą kobietę. Posprawdzałem trochę, wyszło, że nie do końca, już wcześniej ktoś kulturalnie dziewczyny filmował, ale w tymże 1932 roku z pewnością urodził się Milos Forman. A bez jego „Lásky jedné plavovlásky” kultura europejska nie rozumiałaby, co może oznaczać napuszony zwrot „kultura europejska” (nie mylić z dziedzictwem cywilizacji chrześcijańskiej, szczególnie w przypadku Czechów). Aha, „lásky jedné plavovlásky”, to oczywiście „Miłość blondynki”.

Kiedy się czyta książki Szczygła albo „Papików. Dramatyczne stulecie Czechów” Mariusza Surosza szybko rozumie się, że czeska kultura jest niezwykła, ale niezbyt zabawna, właściwie zupełnie stereotypowo nieśmieszna. Dobra, Krecik, owszem Karel Gott, jasne, pilzner z knedlikami i takie tam divadla (teatry). Ale to co innego. W Pilznie też stoją namioty z piwem (sponsor ESK) na każdym rogu, a zza każdego wyłaniają szczudlarze niczym jakiś Jožin z bažin. Przecież na każdej ulicy nie postawią nam Havla, nie będą nam czytali Kundery a i Jaromir Nohavica nie może zaśpiewać na każdej imprezie. Prawda, Szwejku?

– To wszystko jedno, jak mawiał medyk Houbiczka, czy w zakładzie medycyny sądowej krajesz człowieka, który się powiesił, czy też takiego, który się otruł – pewnie by odrzekł.

Cóż, za rok Europejska Stolica Kultury, przyjedzie z Pilzna do Wrocławia, ale to zupełnie inna historia. Prosίm vás, napište mi to.

Dobra, jest trochę czasu, Na shledanou.

Autor | Jacek Antczak

GALERIA ZDJĘĆ Z OTWARCIA ESK2015