- REKLAMA -

Marcin Januszkiewicz swoim recitalem „Osiecka po męsku” zachwycił publiczność 39. Przeglądu Piosenki Aktorskiej. Zeszłoroczny zdobywca Tukana udowodnił, że  był wart tej nagrody. 

Rok temu podczas głosowania na Tukana Dziennikarzy miałam wątpliwość, wahałam się czy oddać mu swój głos. Kilka godzin po ogłoszeniu werdyktu mieliśmy ciekawą rozmowę w kuluarach. Januszkiewicz powiedział mi wtedy, że robi to co robi, jak umie najlepiej, wykorzystując nie tylko emocje ale i warsztat. Bo owszem bywa, że  komuś udaje się zaśpiewać podczas konkursu tak, że czapki z głów i choć brakuje warsztatu jest tam mnóstwo emocji, które dają dobre notowania. Ale na samych emocjach trudno się oprzeć. Jemu udaje się za każdym razem zaśpiewać tak, że czapki z głów, a emocje ma mieć widz. Wczoraj, trzeciego dnia 39. PPA widz miał emocje! Ja-widz i nie tylko ja.

Minął rok, Marcin Januszkiewicz wydał płytę z materiałem, który od bardzo dawna chciał wydać. W jego „Osiecką po męsku” wchodzi się jak w masło. Na Scenie Ciśnień zaśpiewał teksty Agnieszki Osieckiej w sposób, który wywołuje łzy i dreszcze. I wiem, że na widowni nie tylko ja te łzy łykałam. Znam paru naprawdę twardych facetów, którzy robili dokładnie to, co ja.

Jest w tym chłopaku, mężczyźnie jakaś wielki talent ale mądrość, dzięki której doskonale wie, jak wyśpiewać te wszystkie ważne piosenki Osieckiej. Nie mam cienia wątpliwości, że on wie, rozumie o czym to jest. Bo kwintesencją jest nie by popisać się, że się umie wydobyć kilka dźwięków wysokich i kilka niskich, tylko żeby wiedzieć, po co się to robi. On wie. Piękny , genialny recital i wspaniały apel, z którym Januszkiewicz wystąpił: byśmy robili dobro, byśmy byli dla siebie dobrzy. On nie chce nigdy więcej być świadkiem palenia kukły Żyda, nie chce doświadczać zła,którego wszędzie jest coraz więcej. Na bis Januszkiewicz zaśpiewał niespodziewanie „Niepewność” Marka Grechuty. Wspaniale zaśpiewał! Liczę, że to była zapowiedź nowej płyty.

Tuż przed koncertem, kiedy Marcin Januszkiewicz udzielał wywiadu festiwalowej telewizji, na podwórko Capitolu weszła Kinga Preis. Zbliżyła się do niego i bardzo głośno do kamery powiedziała wskazując na artystę: To jest wielka gwiazda proszę państwa, wielka gwiazda.

Nie można się z nią nie zgodzić.


Autorka: Sabina Misakiewicz
Zdjęcie: Tomasz Walkow