Jarmark ilustracji i komiksu

Zakończenie sezonu komiksowo-ilustracyjnego we Wrocławiu za nami. Na Jarmark ilustracji i komiksu do Barbary przybyli artyści, ilustratorzy i komiksiarze. Prezentowali a także sprzedawali oryginalne prace, printy i plansze.  Najbardziej obleganym stanowiskiem i autorem była Marta Frej – pisze Sabina Misakiewicz. 

Jarmark ilustracji i komiksu stał się wspaniałą przestrzenią dla miłośników rysowania. Ani technika a tym bardziej styl, czy dorobek artystów nie miały wpływu na ich udział w tym projekcie.  Wrocław odwiedzili i „celebryci”  jak Marta Frej, ale także młodzi artyści, którzy  swoją drogę w świecie sztuki ilustracji rozpoczęli stosunkowo niedawno.

Grzegorz Wróblewski tworzy w stylu art nouveau. Jego prace zdobią motywy roślinne oraz piękne kobiety, które go inspirują, ciekawią czy poruszają. Stworzył kładki do między innymi: słuchowiska „Wiedźmin” i albumu Girl and the Nervous Guy – „Shake the tree”.

– Większość prac dla klientów wykonuję w odpowiednim programie na tablecie – mówi Grzegorz Wróblewski. – Jednak prace, które tutaj wystawiam są wykonane najpierw tuszem w szkicowniku, później skanowane i przenoszone do digitalu i w photoshopie kolorowane – tłumaczy artysta.

Marta Frej szerokiej publiczności znana jest z memów internetowych będących zwykle komentarzami do między innymi sytuacji politycznej w Polsce i na świecie, czy praw kobiet. Jak sama mówi jest feministką. Jest oczywiście malarką po łódzkiej ASP, animatorką kulturalną i prezeską w Fundacji Kulturoholizm. Przy jej stanowisku kłębił się tłum, jeśli nie kupujących to oglądających jej prace.

– To miłe, że moja praca daje radość nie tylko mnie ale i innym – mówi Marta Frej.

Ceny prac nie odstraszały, wahały się od 20 do 300 złotych. Autorzy chętnie opowiadali o tym, w jaki sposób pracują, czy ile poświęcają czasu na wykonanie rysunku.

W Barbarze zorganizowano także sesję rysowniczą, podczas której pozowała modelka. Znalazło się również miejsce na warsztaty  z rysowania, dla osób chcących pracować nad techniką.

Zainteresowanie imprezą potwierdza, że takich spotkań powinno być więcej.

 

Autor | Sabina Misakiewicz

  • Zdjęcia | Sabina Misakiewicz, Bruno Krywiak