W nadchodzącym thrillerze „The Meg” Jason Statham zmierzy się z olbrzymim megalodonem, który w jakiś sposób dożył czasów dzisiejszych i teraz terroryzuje plaże pełne wypoczywających turystów.

Wygląda na to, że jakie czasy, taki rekin. W 1975 roku swoją premierę miały „Szczęki” Spielberga, w którym Roy Scheider musiał zmierzyć się z ogromnym żarłaczem białym. Nieco ponad cztery dekady później łowy na gigantyczne bestie ponownie się rozpoczną, tym razem to Jason Statham stanie w szranki z krwiożerczym potworem z głębin.

Jednak dla Jasona zwykły rekin, czy nawet żarłacz tępogłowy to żadne wyzwanie. W wywiadzie dla portalu Entertainment Weekly przyznał, że:

„Podczas początkowych przygotowań wybraliśmy się na Fidżi i nurkowaliśmy z kilkoma żarłaczami tępogłowymi. Karmili je z ręki, widok był niesamowity. Rekiny mają trzy metry długości, wielkie stworzenia. Było ich tam z 20 lub 30, a oni karmili je głowami tuńczyków, zbliżyliśmy się naprawdę blisko, to była spektakularna chwila. Polecam każdemu nurkowanie w pobliżu wielkich, trzymetrowych rekinów.”

I faktycznie, w dalszej części wywiadu aktor został zapytany, czy nie odczuwał strachu. I cóż, na łodzi Jason odczuwał pewien rodzaj lęku, jednak gdy tylko znalazł się pod wodą, zrelaksował się.

Cóż, coś w tym musi być, rekiny tak naprawdę nie stanowią dużego zagrożenia dla ludzi. Rocznie odnotowuje się mniej niż pół tysiąca ataków. Może też dlatego, twórcy „The Meg” zdecydowali się sięgnąć po większy kaliber drapieżnika i przywołali (z najmroczniejszych głębin prehistorii) prawdziwą bestię: megalodona. Żyjący miliony lat temu potwór mierzył ponad osiemnaście metrów i najprawdopodobniej żywił się m.in. wielorybami, teraz jednak nabrał apetytu na ludzkie mięso.

Megalodon pojawiał się już wcześniej w kinie, m.in w takich perełkach jak horror  „Megalodon” z 2004 roku czy „Atak Rekinów 3: Megalodon” z 2002. Śladów bestii doczekamy się także w ostatnim „Parku Jurajskim”. Wierzę, że film ze Stathamem zapewni odpowiedni poziom rozrywki, boje się jedynie, czy potyczka z przeciwnikiem o takich gabarytach nie zamieni się w farsę. Natomiast jeśli chodzi o parodię, to trudno będzie przebić sukces serii „Rekinado”.

W „The Meg” oprócz Stathama zobaczymy także: Li Bingbing, Cliff Curtis, Rainn Wilson, Ruby Rose, Winston Chao, Page Kennedy, Jessica McNamee, Ólafur Darri Ólafsson, Robert Taylor, Sophia Shuya Cai, oraz Masi Oka. Film opowie o naukowcach, którzy obserwując dno Pacyfiku trafiają na ślad wymarłego rekina. Po tym, jak zostają uwięzieni w pułapce bez wyjścia na ratunek wyruszy ekspert w dziedzinie ratownictwa podwodnego Jonas Taylor w towarzystwie pani oceanograf.

AKTUALIZACJA:

W sieci pojawił się pierwszy zwiastun:

Jak zapewnia nas powyższy zwiastun, nie dość, że to megalodon, to jeszcze jest: „to największy rekin, jaki kiedykolwiek istniał”. Już nie mogę się doczekać premiery – poważnie, zobaczyć takiego stwora to tylko w kinie i to na wielkim ekranie. Premiera już 10 sierpnia 2018 roku.


Autor: Patryk Wolny