Od poniedziałku auta, które ważą powyżej 18 ton mogą wjeżdżać do miastach tylko w określonych godzinach. Część kierowców zastosowała się do przepisu. Inni wjeżdżają i na ogół przejeżdżają przez miasto. Policja na razie jedynie poucza.

Wielu kierowców decyduje się na postój

Władze miasta liczą, że dzięki ich decyzji uda się ograniczyć ruch tranzytowy. Do tej pory przez miasto codziennie przejeżdżało 12 tysięcy aut. Docelowo ich liczba dzięki ograniczeniom ma zostać zredukowana do 2 tysięcy.

– Jako kierowcy stosujemy się do przepisów i je rozumiemy – mówi TVP3 Eugeniusz Kukla z Radomia. – Ale nocny zakaz jazdy, żeby nie było korków to głupota – dodaje.

Znaki informujące o zakazie stoją na drogach wjazdowych od Warszawy, Poznania, Bielan Wrocławskich, Oławy i Środy Śląskiej.

Decyzja ta nie ma jednak uderzać w kierowców, którzy mają coś do załatwienia we Wrocławiu. Docelowo ma być tak, że list przewozowy i zgłoszenie mailowe będzie wystarczało, aby minąć rogatki miasta. Zobaczymy jak wyjdzie w praniu.

 

PATRYK SIEK

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPowolna ulica Świdnicka
Następny artykułŁukasz Gikiewicz: Chcemy wygrać
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.