Joaquin Phoenix nowym filmowym Jokerem

Warner Bros planuje nowy, solowy film z Jokerem w roli głównej. W geniusza zbrodni ma wcielić się Joaquin Phoenix, a całość wyreżyserować Todd Phillips.

Phillips w ostatnim czasie koncentrował swoją uwagę na filmach komediowych. Reżyser ma w swoim dorobku całkiem udaną trylogię „Kac Vegas”, czy nieco wtórny „Zanim odejdą wody”. Jego ostatni film to „Rekiny wojny” adaptacja powieści Lawsona Guy’a o tym samym tytule.

Dorobek reżysera może z jednej strony niepokoić – humor we wcześniej wymienionych produkcjach jest raczej specyficzny. Z drugiej Joker to niepoprawny żartowniś, prawdziwy klaun zbrodni może więc wyjść z tego połączenia ciekawa mieszanka.

W przypadku Joaquina Phoenix’a sytuacja wygląda nieco inaczej. Po pierwsze, to reżyser naciska na obsadzeniu w roli Jokera właśnie tego aktora, a jak informuje portal Varienty, Warner Bros prowadzi już wstępne rozmowy odnośnie do angażu. Po drugie, dotychczasowe role Phoenix’a („Mistrz”, „Spacer po linie”, „Wada ukryta”), w których często wcielał się w niezrównoważone psychicznie postaci, dają wiele nadziei – aktor zdaje się wręcz stworzony do odegrania postaci inteligentnego szaleńca.

I w końcu po trzecie Joaquin Phoenix już od pewnego czasu pojawia się w rozmowach dotyczących angażu do produkcji z superbohaterami (złoczyńcami) w rolach głównych. Wytwórnie widziały w nim już m.in. Batmana, Lexa Luthora, czy nawet Doktora Strange. Urasta tym samym na poważnego kandydata, pozostaje jednak pytanie, czy zgodzi się wcielić w Jokera.

Wszystko to jednak dopiero wczesne rozmowy i ustalenia, jeszcze sporo czasu upłynie nim dojdzie do zdjęć, a co dopiero mówić o premierze. Należy zwrócić uwagę, że planowany film o Jokerze nie będzie częścią DCU. Zgodnie ze słowami dyrektora generalnego WB Kevina Tsujihara wytwórnia musi ponownie zacząć robić to w czym jest najlepsza – produkować dużo różnorodnych filmów. Tym samym w DCU Jokerem nadal będzie Jared Leto, jego fani mogą być o to spokojni.

Aktorzy wcielający się w kultowe postaci, które na przestrzeni wielu lat pojawiają się na ekranach kinowych, porównywani są ze sobą. Uważam, że nie ma to sensu, ciekawym jest obserwowanie, jak poszczególni aktorzy tworzą własne wersje znanych bohaterów i no to liczę w przypadku planowanego filmu Phillipsa – na powiew świeżości.


Autor: Patryk Wolny