Kama Margielska: Mamy większe apetyty

Wydawnictwo Książkowe Klimaty 1 lutego skończyło trzy lata. Z Kamą Margielską, redaktor naczelną rozmawia Daniel E. Groszewski.

ksiazkowe klimaty

Jakie były początki wydawnictwa?

– W lutym 2013 zaczęliśmy z Tomaszem Zaródem (na zdjęciu – dop. red.) naszą niesamowitą przygodę: przygotowywaliśmy do wydania pierwszą książkę, która potem miała okazać się przełomem na wielu polach. Przede wszystkim, mając w zanadrzu czeską i słowacką prozę, zaczęliśmy od tej drugiej, bardzo słabo jeszcze wtedy w Polsce znanej. To było „Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej)” Pavla Rankova w przekładzie Tomasza Grabińskiego, czyli książka, która rok później zdobyła główną nagrodę i nagrodę publiczności w finale Literackiej Nagrody Europy Środkowej „Angelus”. Na początku naprawdę myśleliśmy, że będziemy wydawać przede wszystkim książki czeskie i słowackie, ale szybko stało się jasne, że mamy większe apetyty i literackie fascynacje.

Skoro nie zatrzymaliście się na słowackich i czeskich autorach, to jakie kraje wzięliście na cel?

– Całe szczęście, w większości przypadków zgadzamy się, że nasze zainteresowania dotyczą prozy zlokalizowanej na południe od Polski. W międzyczasie powstała seria „Greckie Klimaty”, z której jestem szczególnie dumna, bo do tej serii Tomasz musiał mnie przekonać. Grecka to jego konik. Ja w zasadzie po naszych dwóch pierwszych tytułach byłam już „kupiona”. To były „Kronika pewnego miasta” Pandelisa Prevelakisa w przekładzie znakomitego, nieżyjącego już Janusza Strasburgera z posłowiem Bartosza Barszczewskiego i „Nietoperze. Aqua velva” Leny Kitsopoulou w tłumaczeniu Alicji Biaduń (dzisiaj: Alicji Koteckiej – dop. red.). Wtedy Alicja debiutowała, a teraz pracuje nad swoją trzecią książką – świetną psychologiczną powieścią Amandy Michalopoulou, którą wydamy jeszcze w tym roku.

Potem poszło niemal z górki: pojawiła się seria Rumuńskie Klimaty – do jej powstania przyczyniło się kilka szczęśliwych zbiegów okoliczności i obecność oraz pasja niezwykłych ludzi, wśród których trzeba wymienić tłumaczy: Joannę Kornaś-Warwas i Dominika Małeckiego, nieocenionego Łukasza Galuska z MCK i Herito oraz panią Sabrę Daici, dyrektorkę Rumuńskiego Instytutu Kultury. Potem przyszedł czas na Bułgarskie Klimaty, w międzyczasie otworzyliśmy serię teatralną, a w tym roku znów kolejne.

Co przyniesie przyszłość?

– Z przyjemnością zaproponujemy czytelnikom książki tureckie, prozę z Bałkanów i Węgier, a nawet serię, której nazwa mówi sama za siebie: Z innej strony. I to naprawdę będą klimaty z trochę innej strony.

Rozmawiał | Daniel E. Groszewski

 

Wydawnictwo Książkowe Klimaty prowadzi też własny sklep internetowy.

Wiosną nakładem wydawnictwa ukażą się „Odgłosy rosnących bananów” Ece Temelkuran (jedna z najlepszych tureckich dziennikarek) w przekładzie Anny Mizrahi. To będzie pierwsza pozycja Tureckich Klimatów.

odglosy rosnacych bananow