Agencja Mienia Wojskowego szykuje się do kolejnych przetargów w trakcie, których będzie można kupić działki budowlane na wrocławskiej Kępie Mieszczańskiej. Ostatnia próba sprzedaży (6.02.2012)  znajdujących się na wyspie parcel nie przyniosła żadnego rezultatu. Czy przetargi zaplanowane na 19 i 23 marca mają szansę na powodzenie? Tak, ale niezbyt dużą. 

wizualizacja/ Agencja Mienia Wojskowego

O przygotowaniach do ostatniego przetargu oraz historii sprzedaży Kępy Mieszczańskiej pisaliśmy już wcześniej tu.

Podczas najbliższych licytacji do kupna wystawionych zostanie 10 działek. Jednak szansa na szybkie się ich pozbycie przez AMW jest mała. Kto jednak wątpi w kiepskie zdolności armii do kierowania sprzedażą jest w błędzie, a potwierdziła to transakcja przeprowadzona pod koniec lutego, kiedy to Auchan nabył dwie powojskowe działki leżące przy ul. Zwycięskiej. Za teren o powierzchni 0,5 ha zapłacono blisko 4,9 mln złotych, co było niemalże podwojeniem kwoty wyjściowej za jakie wystawiono.

Jaki więc problem stoi na przeszkodzie, aby na Kępie inwestorzy zaczęli budować? Główną przeszkodą nie jest i nie była, jak duża liczba osób uważała, żadna „zapaść” rynku nieruchomości tylko brak kompletnej dokumentacji. O aktywność potencjalnych inwestorów powiedział nam dyrektor terenowego oddziału AMW we Wrocławiu Zbigniew Sieja- Zainteresowanie, w sensie zapytań i analiz, jest. Ale brak udziału w przetargach jest podyktowane właśnie brakiem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. To właśnie ten dokument (mpzm), jest kluczowym dla sprzedaży wyspy i to on stał się w pewnym momencie „kością niezgody” pomiędzy miastem a AMW. Dla planującego budowę inwestora mpzm jest na pewno jednym z najważniejszych, o ile nie najważniejszym, czynnikiem, który determinuje zaangażowanie w projekt lub jego zaniechanie. Dzięki niemu m.in wiadomo co i o jakim przeznaczeniu można wybudować oraz jaką wysokość budowla może osiągnąć. Bez tych wytycznych ciężko wyobrazić sobie kogoś, kto kupiłby najatrakcyjniejszy nawet grunt nie wiedząc co może na nim postawić. Na szczęście poczyniono już odpowiednie kroki, aby do AMW trafił przygotowywany przez miejskich planistów dokument. Problem z jego wykonaniem, jak tłumaczył na początku 2010 roku rzecznik magistratu Paweł Czuma, polegał na stosunkowo późnym otwarciu przez AMW terenu dla zajmujących się wykonaniem planu, przyczyną tego był fakt, iż Kępa Mieszczańska była do niedawna zamkniętym terenem wojskowym. Według rzecznika minimalny okres na przygotowanie planu zajmuje urzędnikom ponad rok, istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że w przeciągu kilku następnych miesięcy dowiemy się jak wyglądać będą warunki zabudowy dla Kępy.

W całej sytuacji trzeba również wiedzieć, że w szybszym rozwiązaniu sprawy nie pomagały także różnego typu informacje odnoszące się do rozwiązania zajmującej się sprzedażą powojskowego mienia agencji. Pogłoski o takim fakcie szczególnie często pojawiały się w latach 2009/2010, a w takim przypadku istniała możliwość, że nowym właścicielem wyspy będzie gmina Wrocław.

Dla kibiców basketu z Wrocławia, zahartowanych potencjalnie niemożliwymi wydarzeniami, które jednak miały miejsce w bardzo bliskiej przeszłości, każdy niepokojący i nawet kuriozalny sygnał może  przyprawiać o gęsią skórkę. Dlatego wszystkich zaniepokojonych o los legendarnej hali sportowej „Kosynierka”, która widnieje w rejestrze potencjalnych działek wystawionych na sprzedaż, chcemy uspokoić. Dyrektor wrocławskiego oddziału AMW poinformował nas, że już niebawem powinno pojawić się oficjalne stanowisko- Trwają rozmowy, między innymi z Miastem Wrocław, w tej kwestii. Wydaje się, że do maja tego roku będą podjęte decyzje co do sposobu zagospodarowania hali. Nieoficjalnie przyszłość obiektu jest niezagrożona, i było tak już od dłuższego czasu, a przedmiotem negocjacji pomiędzy zainteresowanymi stronami jest bardziej sposób przekazania i wybranie podmiotu, który będzie teraz właścicielem obiektu.

 

(Krzysztof Bełej)