Po zwycięstwie Śląska Wrocław na Wisłą Kraków 2:0 kibice naszego Śląska znów dali znać o sobie. Euforia tak ich roznosiła, że aż zniszczyli sufit w tramwaju linii nr 10.

We Wrocławiu mamy też tramwaje WKS Śląsk Wrocław

Warto jednak pamiętać, że MPK jest jednym ze sponsorów Śląska, czyli wspomaga klub finansowo, aby ten miał na piłkarzy… wygrywających z Wisłą. No i mamy kwadraturę koła. Gdyby nie MPK nie byłoby pieniędzy na piłkarzy i wyników, a wtedy nie byłoby euforii.  – To typowe uszkodzenie. Nie wiem czemu uczepili się akurat sufitów – mówi Janusz Krzeszowski z MPK. Starty wyceniono na kilkaset złotych. – Przecież my w MPK też jesteśmy kibicami Śląska. Informujemy w tramwajach o meczach na Oporowskiej, a wielu motorniczych z własnej inicjatywy wiesza w dniu meczu szaliki na lusterkach – wyjaśnia rzecznik

Przy okazji przypomina też o sytuacji, do której doszło w listopadzie po meczu Śląsk z Górnikiem Zabrze. Nasz zespół wygrał wtedy aż 4:0. Euforia też była wielka.  – Wtedy też doszło do zniszczenia w dwóch tramwajach. Jak tylko pojawiły się informacje na ten temat zadzwoniono do nas ze Stowarzyszenia Wielki Śląsk z informacją, że oni pokryją koszty. Zrobiliśmy to we własnym zakresie, a otrzymane pieniądze przekazaliśmy profesor Alicji Chybickiej. Jak widać kibic kibicowi nierówny – kończy Krzeszowski.

Tej nocy wielu mieszkańców dzwoniło na policję z informacjami o hucznych zabawach w różnych częściach miasta. Kibice świętowali spotkanie z braćmi z Krakowa i efektowne zwycięstwo nad Wisłą w parkach, na ławkach i w mieszkaniach. To była upojna noc.

PS, DEG