Po wprowadzeniu opłat na autostradzie A-4 pomiędzy Wrocławiem a Gliwicami, policja zaprzestała patrolowania tego odcinka. Funkcjonariusze nie chcą płacić na bramkach.

fot. Monika Gregoryńska

Co prawda policjanci mają specjalne urządzenia umożliwiające przejazd przez bramkę, jednak mogą ich używać tylko podczas akcji ratunkowej. Na 160 kilometrowym odcinku A-4 próżno szukać policyjnych patroli. Prowokuje to kierowców, którzy gnają po autostradzie przekraczając dozwoloną prędkość.

Pozostaje mieć nadzieję, że użytkownicy autostrady A-4 zachowają rozsądek i nie będziemy świadkami licznych kolizji.

(Piotr Ciosek)