- REKLAMA -

Pomijając już fakt, że gra rozchodzi się jak ciepłe bułeczki (dobija już do miliona sprzedanych egzemplarzy) Kingdom Come: Deliverance obfituje w masę błędów.

Polacy mieli Wiedźmina 3 i bugującą się Płotkę. Czesi odpowiedzialni za swojego otwartego RPG-a też nie zgrzeszyli doszlifowaniem każdego elementu gry.

Egzekucje wymierzane zupełnie z przypadku, kopniaki o zasięgu kilku metrów, lewitacja postaci czy konia, enpece, którzy znikają lub chodzą do tyłu. Błędów jest tyle, że YouTube już oferuje kompilację najzabawniejszych z nich, w której nie bez kozery otwarcie stanowi scena ze Świętego Graala Monty Pythona.

Autor: Patryk Rudnicki

Zdjęcie: mat. promocyjne gry