Od 1 września wrocławski multipleks przy ulicy Kazimierza Wielkiego zmieni nazwę na – Helios Nowe Horyzonty. To właśnie tego dnia dzierżawcą budynku zostanie Stowarzyszenie Nowe Horyzonty. Repertuar kinowy ustalać  będzie Roman Gutek – szef wrocławskich festiwali filmowych.

Fot. Piotr Ciosek

Nie jest to dobra informacja dla zwolenników filmów akcji, science – fiction czy miłośników popcornu. Roman Gutek zapowiada, że przysmak kino maniaków zostanie zlikwidowany.

– Pozbędziemy się popcornu z kina i będziemy proponować widzom dobre, ambitne filmy, do których przyzwyczailiśmy nowohoryzontową publiczność. Nie będę się jednak odżegnywał od komercyjnego ambitnego kina – filmy Agnieszki Holland czy Woody’ego Allena także będą w Heliosie mile widziane – tłumaczy Roman Gutek.

Stowarzyszenie Nowe Horyzonty będzie miało do dyspozycji cały budynek czyli 9 sali kinowych, w których mieści się 2,5 tysięcy osób. W repertuarze próżno będzie szukać takich projekcji jak „Transformers 3” czy „The Avengers”.

– Chcę, żeby Helios Nowe Horyzonty był sztandarowym projektem Europejskiej Stolicy Kultury. To pierwszy wielosalowy arthouse w Polsce, łączący kino studyjne z działalnością edukacyjną i eksperymentalną – mówi prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz.

Projekt w 1/4 sfinalizuje miasto wykładając na ten cel 3 mln zł. Reszta czyli 9 mln zł to wydatek Stowarzyszenia Nowe Horyzonty. Stowarzyszenie będzie też ubiegać się o pieniądze na działalność kina od sponsorów, instytucji kultury.

(PC, materiały prasowe)