O II etapie Konkursu Aktorskiej Interpretacji Piosenki z finalistką, wrocławianką – Klarą Brodą rozmawialiśmy tuż po ogłoszeniu wyników.

broda1

Skąd pomysł na piosenki, które zaprezentowałaś? Sama je wybrałaś i zdecydowałaś jak je ograć, jak wykorzystać, czy ktoś coś Ci podpowiedział?

KLARA BRODA: – Droga była tak długa, że na każdym etapie ktoś, coś podpowiadał. Obie piosenki [„Wieczny problem” Agnieszki Chylińskiej i „Youkali” w tłumaczeniu Rafała Dziwisza – przyp. red.] były moim pomysłem. Pierwsza z nich, czyli Chylińska, to od początku do końca mój pomysł na przeprowadzenie tematu. Ale to, co powstało teraz, finalny efekt to wspólna praca moja Kamili Salach i aranżacja muzyczna Piotra Choromańskiego. Bez nich to by nie wyszło. A „Youkali” tak na przekór wszystkim. Odkrywanie świata nowego. To też nasza wspólna praca.

Twoje wykonanie „Youkali” było niesamowite. Jak była droga między tym, co znałaś, a tym, co zobaczyliśmy?

– Przedziwna. Ja znałam wiele wykonań… ze statków, operowe. Przepiękne wykonania, przepiękne głosy. I cały czas wiedziałam, że jest coś w tej piosence. Ale nie wiedziałam, co. I na początku myślałam, ze przeszkadza tekst. Że tekst jest tym, co może nas zaprowadzić w ślepy zaułek, a muzyka niesie. Po czym po wielu rozmowach nagle, po pierwszym etapie PPA, nas jakby olśniło, że ten tekst jest tu silny, a przez to, że muzyka też, to nie pozwala dojść do tekstu. We wszystkich wykonaniach, które widziałam, miałam wrażenie, że ciężko dotrzeć do sensu tekstu, że za szybko określa się tę piosenkę. I nagle się otworzył cały świat.

Byłaś piosenką tak naprawdę. Zasłoniłaś się i w jednej i w drugiej. Skąd pomysł by dać z siebie tylko piosenkę, a nie pokazać siebie. Byłaś skryta w tym wszystkim.

– Nie wiem. Mam wrażenie, że to o tym jest. Że tak samo jak złożona jest ta piosenka i jak wiele czynników składa się na to, że trudno dotrzeć do jej serca, tak samo ja próbowałam oddać to byciem swoim.

Wielka radość z finału?

– Strasznie się cieszę. Bo to jest właśnie nagroda, że ta praca nie poszła na marne. Pomimo że wiele osób nie wierzyło w „Youkali”. To było ciężkie zadanie i nadal jest, bo jest możliwość pracy nad tym. I to jest wspaniale. Cieszę się ogromnie. Wolumem tego nie oddam, ale w sercu strasznie.

Rozmawiali |
Sabina Misakiewicz i Daniel E. Groszewski
Zdjęcia | Teresa Grotowska