Dziesiątki seansów, wielkie poruszenie wokół produkcji i sale kinowe wypełnione po ostatnie miejsca – nowy rekord był pewien, choć (niestety) magicznej granicy jednego miliona nie udało się przekroczyć, ale było blisko.

W weekend otwarcia „Kler” zgromadził w kinach łącznie 935 357 widzów, a tym samym pokonał pod tym względem nie tylko filmy Patryka Vegi, ale także wszystkie inne produkcje – ustanawiając nowy rekord otwarcia w historii polskiego kina.

Jednak nie tylko filmy Vegi musiały ustąpić pola obrazowi Smarzowskiego. „Kler” pokonał także dotychczasowego lidera „Pięćdziesiąt Twarzy Greya” (otwarcie 834 479 widzów), a tym samym także i inne wielkie hity, jak: „Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy” (otwarcie 789 568), „Listy do M. 3” (otwarcie 775 817 widzów) czy wspomniane filmy Vegi: „Pitbull. Niebezpieczne kobiety” (otwarcie 767 519 widzów) oraz „Botoks” (otwarcie 711 906 widzów).

Jednak to tylko początek dobrych dobrych nowin. Z tak dobrym wynikiem w weekend otwarcia „Kler” ma szansę powalczyć także o rekord frekwencji ogólnie – obecnie należy on do „Ogniem i mieczem”, który zgromadził w kinach łącznie 7 151 354 widzów. Dla porównania wielki hit ostatnich lat, „Listy do M. 3” to tylko 3 miliony widzów.

Film Smarzowskiego z pewnością warto zobaczyć, w kinie robi on ogromne wrażenie. O swoich wrażeniach po seansie pisałem w recenzji. Pozostaje mieć nadzieję, że ogromne zainteresowanie filmem nie minie, a wszystko wskazuje na to, że jeszcze trochę pozostanie on na ustach polaków. 


Autor: Patryk Wolny