Z Ireneuszem Kłosem, trenerem drugoligowych siatkarzy Gwardii Wrocław rozmawiamy podczas zgrupowania w Brzegu Dolnym.

Ireneusz Kłos / fot. DW

Ile zawodników jest na zgrupowaniu i ile czasu będzie trwało zgrupowanie w Brzegu Dolnym?

 

IRENEUSZ KŁOS: – Jesteśmy tutaj w 12 osób. Zgrupowanie łącznie będzie trwało 8 dni, bo przyjechaliśmy 5 sierpnia i zostajemy do soboty 13 sierpnia. Mamy treningu 2-3 razy dziennie w zależności od natężenia siłowego. Mamy tutaj wspaniałe warunki: mieszkaniowe, żywieniowe, odpoczynku i relaksu. Jesteśmy pod dużym wrażeniem. To ośrodek niedaleko Wrocławia, więc to ważne.

Kto wzmocni Gwardię w nowym sezonie?

IRENEUSZ KŁOS: – Mam nadzieje, bo jeszcze nie jest wyjaśniona sprawa z kartami zawodniczymi Pawła Michockiego z Nysy i Wojtka Ślepieńczuka z Wołowa, ale to pozostaje w kwestii naszych prezesów. Mam nadzieję, że niebawem wszystko będzie załatwione. Poza tym wrócił Alex Strubbe i Tomek Bizuński.

Zgrupowanie udane? Oprócz tak zwanych „agrafek” nie ma żadnych poważniejszych urazów?

IRENEUSZ KŁOS: – Są dolegliwości natury zmęczeniowej, ale nic poważnego.

O co będziecie walczyli w nowym sezonie?

IRENEUSZ KŁOS: – Wydawało się, że po awansie naszego najgroźniejszego rywala Cuprum Lubin będziemy bili się o awans. Wyszło jednak tak, że odeszło od nas dwóch podstawowych graczy: mózg drużyny, rozgrywający Mariusz Dutkiewicz i Michał Jaszewski. Mimo tego sezon rozpoczynamy z nastawianiem, że będziemy walczyli o najwyższe cele.

 

(Rozmawiał Daniel E. Groszewski)