Zawodnicy Tadeusza Pawłowskiego przegrali kolejne spotkanie. Tym razem ulegli Arce Gdynia 1:2. Rywale wygrali zasłużenie, a Śląsk stracił ważne punkty w kontekście walki o górną ósemkę. We wrocławskiej drużynie znów zabrakło skuteczności.

Choć od początku spotkania wrocławianie prezentowali się nie najgorzej, w ich grze wciąż brakowało ostatniego podania lub celnego strzału. Trójkolorowi potrafili stworzyć zagrożenie pod bramką rywala, jednak po raz kolejny byli nieskuteczni. Arka szukała swojej szansy na objęcie prowadzenia w kontratakach. Gdy zbliżał się koniec pierwszej połowy, 17-letni Mateusz Młyński przedryblował dwóch doświadczonych obrońców Śląska i strzałem pokonał Jakuba Słowika. Śląsk miał dużo szczęścia, bowiem w ostatnich minutach piłkę ręką w polu karnym zagrał Damian Zbozień i sędzia po videoweryfikacji, podyktował rzut karny. Jedenastkę wykorzystał Marcin Robak, dla którego to 110. bramka w Ekstraklasie.

Po przerwie to wrocławianie mocniej ruszyli do ataku, jednak szybko zostali za to ukarani. Gdynianie przejęli piłkę i ruszyli z kontratakiem. Defensywa Śląska zgubiła krycie, a dośrodkowanie Aleksandra Kolewa wykorzystał Maciej Jankowski, który główką skierował piłkę do bramki. W 48. minucie Arka ponownie wyszła na prowadzenie 2:1. Po stracie gola Śląsk starał się gonić wynik, trener Tadeusz Pawłowski wprowadził na boisko zmienników, jednak niewiele to dało. Wrocławianie wciąż byli nieskuteczni i przegrali drugi mecz z rzędu.

Dość szarpane spotkanie, bardzo nierówne. Duży szacunek dla moich zawodników za zostawione serce do końca spotkania. Jesteśmy ambitni i głodni sukcesów. Pracujemy tak, jakbym tego oczekiwał. Było wielu bohaterów tego meczu i z tego zadowolony – mówi Zbigniew Smółka, trener Arki Gdynia.

Dziwny mecz mojego zespołu. Obie bramki straciliśmy po własnych błędach. Kontra na początku drugiej połowy nieco nas zdeprymowała. Nasza skuteczność znów nie zachwyca, choć okazji nie brakuje. Przegrywamy 1:2 i nasz cel na ten sezon nieco ucieka – podsumowuje Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław.


Śląsk Wrocław – Arka Gdynia 1:2 (1:1)

39′ Młyński
45+1′ Robak
48′ Jankowski

Żółte kartki: Augusto, Broź, Pich (Śląsk); Młyński (Arka)

Śląsk: Słowik – Broź, Celeban, Golla, Cotra, Augusto, Pałaszewski (76. Radecki), Cholewiak (74. Gąska), Chrapek (64. Farshad), Pich, Robak.

Arka: Steinbors, Marciniak, Zbozień (73. Socha), Helstrup, Maghoma, Deja, Nalepa (80. Danch), Młyński (56. Siemaszko), Janota, Janowski, Kolev.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Ola Sopuch