Koniec Lauder-Etz Chaim?

Szkoła Podstawowa Lauder –Etz Chaim powstała z potrzeby stworzenia miejsca, w którym uczniowie będą mogli poznawać kulturę i tradycję żydowską. Miała też świetny poziom. Teraz rodzice obawiają się, że już niebawem zostanie zamknięta. Czyżby chodziło o atrakcyjny teren, na którym się znajduje?

W ostatnich miesiącach władze szkoły dwukrotnie zmieniły dyrektorki placówki. W pierwszym wypadku sprawa zakończyła się w sądzie. Fundacja zarządzająca szkołą przegrała. Zapłacili rodzice. W tym tygodniu zwolniono kolejną dyrektorkę. – Naszym zdaniem niesłusznie. Jej zależało na szkole, więc była niewygodna. Oczywiście jeśli pójdzie do sądu to wygra, a my znów będziemy musieli zapłacić – mówią rodzice. Czesne za naukę ma niebawem wzrosnąć. Bez zgody rodziców zmieniono też umowę, czyli statut szkoły, w którym było zapisane, że klasy nie będą liczniejsze niż 18 uczniów. – Jak się Pani nie podoba, to może Pani zabrać dziecko – miała usłyszeć jedna z matek.

W środę, 5 października rodzice stawili się na Radzie Pedagogicznej, na którą ostatecznie ich wpuszczono. Tam potwierdziły się ich informacje dotyczące zmian. – Szkoła jest też zadłużona. Teraz ma przestać być placówką żydowską, więc stracimy kolejne dofinansowanie. Oczywiście, my będziemy musieli za to zapłacić – skarżyli się w środę. Mimo że władze szkoły wiedziały o naszej obecności na środowym spotkaniu, nie udało się nami z nimi porozmawiać. – Prezes nas też unika. Mówi, że robi to charytatywnie i powinniśmy być mu wdzięczni. My zaproponowaliśmy, żeby w takim razie odszedł, bo działa na szkodę szkoły. Jeśli robi to charytatywnie, to dlaczego tak kurczowo trzyma się stołka – pytają rodzice.

W czwartek doszło do spotkania z byłą już dyrektorką. Na piątek, na godz. 8 raną planowany jest okupowanie szkoły przez rodziców, którzy domagają się, aby traktowano ich jak partnerów w rozmowach o losie ich dzieci.

– Szkoła jeszcze jeszcze jesienią ma otrzymać boisko, które się obok niej znajduje. To jest ulica Żelazna, centrum miasta. Te tereny wydają się być łakomym kąskiem. Boimy się, że osoby, które przejęły władanie nad szkołą wcale nie myślą o jej dobru – mówią rozżaleni rodzice.

Do sprawy wrócimy w piątek

Autor | Daniel E. Groszewski