Ustawa wchodzi w życie we wtorek, 1 marca. Z tym ujmowaniem gapowiczów może być wesoło. Bo niby czym kontroler ma ująć gapowicza? Uśmiechem czy dobrym słowem? Ale o tym dalej.

Jedno jest pewne. Od dzisiaj wrocławscy kontrolerzy mają większe uprawnienia. Przynajmniej tak im się wydaje. Wcześniej kontroler, który spotkał pasażera bez biletu i dowodu tożsamości musiał współpracować z kierowcą, aby gapowicz nie uciekł. A teraz? Teraz będzie działał w świetle prawa i będzie mógł nakazać gapowiczowi pozostanie w pojeździe, a jeśli ten się nie zastosuje, może zostać dodatkowo ukarany grzywną. Oczywiście wcale nie oznacza to, że teraz to pasażerowie nie będą już próbowali opuścić pojazdu, aby na przystanku powiedzieć po prostu: – Ja nie jechałem tym autobusem, tramwajem.

Coś się zmieniło, ale poczucie mamy takie, że jest jak dawniej. No może tylko nieco weselej dla językoznawców. Bo z tym ujmowaniem to skaranie boskie.

 

Radosław Nawrot z „Gazety Wyborczej” ujął to mniej więcej tak:

Jakże ująć podróżnego ma kontroler? Na pewno w karby, ale czym? Może np. pysznym żartem, oczywiście ujętym w sposób ujmujący… Może ironią czy sarkazmem, że jazda na gapę to ujma na honorze… Może ujmującym uśmiechem… Może wreszcie ująć go swą powierzchownością, choć wydaje mi się, że to wymagałoby zapewne cyklu dodatkowych szkoleń dla kontrolerów, które to szkolenia następnie trzeba by ująć w Excelu po stronie „koszta”.

Może – śladem policji – zastosować w autobusach i tramwajach kamery, a następnie wskazujące gapowicza filmowe ujęcie wysłać mu zawstydzającą pocztą wraz z wezwaniem, by ujął co nieco ze swej wypłaty uiścił.

Słownik języka polskiego sprawę ujmowania ujmuje niejednoznacznie, dając nie tylko kontrolerom wielkie pole manewru na ujęcie tematu, ale i adwokatom rzadko spotykaną swobodę, w ramach której będą mogli ująć się w sądzie za swymi klientami. A przecież przepis powinien być tak precyzyjny, jak ujęcie wody w kranie. Aby nic do niego nie można było dodać. I nic ująć.

 

 

TREŚĆ USTAWY

Znowelizowana ustawa o publicznym transporcie zbiorowym z 16 XII 2010 r.

Art. 33a. 7. Przewoźnik albo osoba przez niego upoważniona (czyli kontroler) ma prawo:
1) w razie odmowy zapłacenia mandatu – żądać okazania dokumentu tożsamości,
2) w razie niezapłacenia należności i nieokazania dokumentu – ująć podróżnego i oddać go w ręce policji lub innych organów porządkowych, które mają prawo wylegitymować i ustalić jego tożsamość.
8. (…) do czasu przybycia policji podróżny musi pozostać w miejscu przeprowadzania kontroli albo w innym miejscu wskazanym przez kontrolera.
Art. 87a. Podróżny, który nie ma biletu, odmawia zapłacenia i okazania dokumentu, podlega karze grzywny.
Art. 87b. Podróżny, który pomimo wezwań nie pozostał w miejscu przeprowadzania kontroli (tj. autobusie, tramwaju albo na przystanku) do czasu przybycia policji podlega karze grzywny.


PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułŚląsk testuje Ljubiša Vukelja
Następny artykułKłopoty z biletami na EURO 2012
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.