Netflix za sprawą, krótkiego, zabawnego filmiku oficjalnie potwierdził plotki, które krążyły po internecie. „Bright 2” nadchodzi i to jest dobra wiadomość.

Amerykanie, na szczęście, nie przejmują się kiepskimi opiniami krytyków o ich najnowszym filmie ze Smithem Edgertonem w rolach głównych. Niska ocena na Rottentomatoes (28% krytycy, 88% widzowie) wydaje się nie mieć żadnego znaczenia w obliczu zainteresowania jakie sobą wzbudził.

„Bright” może poszczycić się największą oglądalnością (pierwszy tydzień) w historii Netflixa, urasta on tym samym do miana jednej z największych produkcji oryginalnych dostępnych na platformie. Film został udostępniony we wszystkich krajach w których dostępna jest platforma amerykanów i co ciekawe największą popularność zyskał poza granicami Stanów Zjednoczonych.

Produkcja opowiada o dwóch policjantach – człowieku (Will Smith) oraz jego partnerze orku (Joel Edgerton), którzy podczas patrolu trafiają na potężny artefakt mogący zmienić losy świata. „Bright” to mroczne fantasy z dużą dawką akcji i humoru.

Kontynuacja będzie utrzymana w podobnej konwencji, reżyserią i scenariuszem ponownie zajmie się David Ayer, a znani z pierwszej części Smith i Edgerton raz jeszcze pojawią się na ekranach naszych telewizorów (urządzeń przenośnych). Za produkcję odpowiedzialni będą Eric Newman i Bryan Unkeless.

W przypadku, gdyby zainteresowanie kontynuacją utrzymało się na podobnym poziomie możemy śmiało zakładać, że seria „Bright” szybko zmieni się w trylogię, a może doczeka się nawet serialu oryginalnego.


Autor: Patryk Wolny