Śląsk w finale Intermarche Basket Cup pokonał PGE Turów Zgorzelec 90:87 i po raz 14. wywalczył Puchar Polski.

W derby Dolnego Śląska wrocławianie zagrali podobnie jak przeciwko Anwilowi w półfinale. Po dwóch kwartach mieli już na swoim koncie 51 punktów, przy 41 drużyny z Turowa. Spora w tym zasługa Roberta Skibniewskiego, który w drugiej kwarcie zdobył 10 punktów. Po trzeciej kwarcie prowadzenie zmalało do zaledwie 2 punktów. Znakomicie spisał się jednak Michał Gabiński, który w całym spotkaniu zdobył 21 punktów. Trafił nawet za 3 punkty, gdy był faulowany, dzięki czemu stanął na linii rzutów osobistych. Jego morale zapewne wzrosło po sobotnim półfinale, dzięki czemu na parkiecie walczył za dwóch i dzięki znakomitej dyspozycji w czwartej kwarcie, to właśnie on w dużej mierze przyczynił się do końcowego zwycięstwa.

Chciałem podziękować drużynie i trenerom. Mam nadzieję, że ten sukces będzie bodźcem dla rozwoju koszykówki we Wrocławiu. Cieszę się, że Śląsk pokonał dziś Turów, czyli zespół teoretycznie lepszy. Mnie od zawsze uczono, że po to się trenuje, żeby wygrywać z lepszymi i dzisiaj tego dokonaliśmy – podsumował Gabiński.

Śląsk Wrocław – PGE Turów Zgorzelec 90:87
(25:14, 26:27, 16:24, 23:22)

Śląsk: Gabiński 21 (4), Skibniewski 14 (2), Miller 14 (1), Gibson 11, Kikowski 11 (1), Sulima 9, Johnson 5 (1), Parzeński 2, Hyży 2, Mroczek-Truskowski 1, Nikola Malesevic 0;

PGE Turów:  Prince 20, Dylewicz 19 (3), Wiśniewski 15 (2), Kulig 14 (1), T. Taylor 10 (1), Stelmach 6 (2), M. Taylor 3, Zigenarovic, Karolak.

 

Autor | DEG
Foto | Marcin Karczewski
Galeria | Norbert Bohdziul / WKS Śląsk Wrocław