FutureNet Śląsk Wrocław rozegra kolejne spotkanie w ciągu kilku dni. Wrocławianie pojadą do Krakowa, gdzie o ósme zwycięstwo powalczą z tamtejszym AGH AZS-em.

Zawodnicy Radosława Hyżego wciąż pozostają niepokonani. Od początku sezonu rozegrali siedem spotkań i w każdym z nich okazali się lepsi od rywala. Wrocławianie królują zarówno w drużynowych, jak i w indywidualnych statystykach. Śląsk zdobywa najwięcej punktów wśród wszystkich zespołów, najczęściej asystuje i blokuje. Ma też najlepszą średnią zbiórek na mecz. Środkowy wrocławskiej drużyny – Aleksander Dziewa to najskuteczniejszy zawodnik ligi, a rozgrywający Norbert Kulon ma na swoim koncie najwięcej asyst.

Beniaminek rywalem

AGH AZS Kraków to beniaminek I ligi, który do tej pory wygrał dwa z sześciu spotkań. Mocnymi stronami zespołu Wojciecha Bychawskiego są przede wszystkim szybka gra, często z kontrataku (AGH to zespół, który notuje średnio 10 przechwytów w meczu) oraz zaciętość i walka o każdą piłkę. Drużyna (podobnie jak Śląsk) składa się z młodych zawodników, większość z nich ma mniej niż 24 lata.

Pojedynki na desce i za łukiem

Oba zespoły mają w swoim składzie zawodników, którzy świetnie spisują się w grze na desce lub w rzutach za trzy punkty, co zapowiada walkę o przewagę w tych elementach. Jeśli chodzi o zbiórki, statystyki przemawiają na korzyść środkowego wrocławskiego zespołu – Aleksandra Dziewy, który notuje średnio 10,14 zbiórek. Michał Sadło, który jest o 3 centymetry wyższy od koszykarza Śląska (Dziewa ma 205 cm wzrostu), zalicza 7,5 zbiórek na spotkanie. Wygrana na desce będzie ważna w kontekście całego spotkania i stylu gry, który preferują obie drużyny. Podobnie jest z rzutami zza łuku. Tutaj również lepiej wygląda koszykarz Śląska. 20-letni Jakub Musiał trafia średnio 2.9 celnych trójek w meczu, natomiast rok młodszy zawodnik AGH – Maciej Koperki oddaje zza łuku średnio 2.2 celnych rzutów.

Statystyki pokazują, że spotkanie będzie bardzo emocjonujące, zwłaszcza, że AGH ma przewagę własnego boiska i chce zmazać z siebie ostatnią porażkę. Śląsk walczyć będzie jednak o kolejne zwycięstwo, które przybliży go do upragnionego awansu. Mecz już w niedzielę 4 listopada o godz. 19:00.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: FutureNet Śląsk Wrocław