„Książę i dybuk” nagrodzony w Wenecji, Złoty Lew dla „The Shape of Water” del Toro.

74. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji dobiegł końca, pośród nagrodzonych znalazł się polski dokument „Książę i dybuk” w reżyserii Elwiry Niewiery i Piotra Rosołowskiego, który otrzymał nagrodę dla najlepszego dokumentu opowiadającego o kinie i sztuce filmowej – pisze Patryk Wolny.

Złoty Lew trafił do Guillermo del Toro za amerykański film „The Shape of Water”. Obraz urodzonego w Meksyku reżysera od samego początku wzbudzał spore interesowanie i jawił się jako jedna z najmocniejszych, najlepszych pozycji tegorocznego MFF.

The Shape of Water” opowiada o tajemniczym stworzeniu zamieszkującym rządowe laboratorium, całość akcji osadzona jest w czasach zimnej wojny. Krytycy zgodnie zachwalają najnowszy film del Toro. Zapowiada się mocny kandydat do statuetki Oscara, zwłaszcza, że film jest nie tylko piękny wizualnie, ale także pełen emocji obok których nie sposób widzowi przejść obojętnie. Przypisywany do wielu gatunków takich jak horror, thriller, przygoda czy dramat na festiwalu został określony mianem „muzycznej bajki” – w tym filmie uświadczymy niemal wszystkiego i to na najlepszym poziomie. Nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać na polską premierę, która zaplanowana jest na styczeń przyszłego roku.

„Książę i dybuk”

Wielbicieli rodzimego kina z pewnością ucieszy nagroda dla duetu reżyserskiego Elwiry Niewiery i Piotra Rosołowskiego, których film „Książę i dybuk” zaprezentowany został w sekcji Venice Classics – Best Documentary on Cinema, gdzie wywalczył nagrodę dla najlepszego dokumentu opowiadającego o kinie i sztuce filmowej.

Film opowiada o polskim filmowców Michale Wyszyńskim (1904-1965), jego twórczości i życiu. Syn ubogiego kowala, zyskał uznanie nie tylko w Polsce, gdzie znany jest z przedwojennych filmów, ale także na europejskiej i amerykańskiej scenie kinematografii. Współpracował m.in. z Eugeniuszem Bodo, Sofią Loren czy Claudią Cardinale. W Polsce nakręcił ponad 40. filmów z czego jednym z ważniejszych obrazów z tego okresu z pewnością jest niesamowity „Dybuk” z 1937 roku, opowiadający o mistycznej miłości ubogiego studenta i córki bogatego Żyda.

Srebrny Lew

Sreberny Lew za najlepszą reżyserię trafił do rąk Xaviera Lagrand twórcy francuskiego filmu „Jusqa’a la garde”.

Film „Foxtrot” w reżyserii Samuele Maoza zdobył Wielką nagrodę jury.

Najlepszym aktorem został Kamel el Basha, który nagrodzony został za rolę w francusko-libańskim filmie „L’insulte” w reżyserii Ziada Doueiriego, natomiast najlepszą aktorką okazałą się Charlotte Rampling zdobywając statuetkę za rolę Hannah w filmie Hannah młodego włoskiego reżysera Andrei Pallaoro.


Autor: Patryk Wolny