Po kilkunastu miesiącach artystycznego milczenia L.U.C. wydał kolejny album „Nic się nie stało”. Niewiele jednak brakowało, by zamiast nagrywania płyt, Łukasz Rostkowski siłę swojej argumentacji wykorzystywał na sali sądowej w roli adwokata, bądź w kontaktach z klientami prowadząc własną firmę. Znany z szokujących pomysłów artysta na nowej płycie rapuje do trzech akordeonów, a w rozmowie z MenStream.pl. postuluje wprowadzenie trzeciego, wolnego dnia w tygodniu.

L.U.C. / fot. wikipedia

L.U.C. zapoczątkował wiele projektów społecznikowskich, które były na tyle wymagające, że wpłynęły na jego działalność artystyczną. – „Zrobiłem to bo myślę, że mam dobre życie i powinienem coś dawać od siebie innym, że moim obowiązkiem jest powalczyć o rzeczy, o które przeciętni ludzie nie mają czasu walczyć  Ale po tych paru latach widzę, że potrzeba czasu na ewolucję mentalną. Ja nie mam takiej siły. Zniszczyło mnie to psychicznie. Ponadto pochłonęło dużo więcej czasu niż zakładałem. Teraz  chciałbym wrócić do artystycznej twórczości, do muzyki, do performensu” – mówi w rozmowie z MenStream.pl artysta.

Okazuje się jednak, że nadal coś ze społecznika w raperze drzemie. Na stronie artysty jego nową płytę można kupić dwa razy taniej niż w sklepie. Jak powiedział w rozmowie z  MenStream.pl – „Ten sklep z mp3 na naszej stronie wprowadziliśmy, dlatego, że wiele osób nas o to prosiło. Chcieliśmy zobaczyć też, jak to funkcjonuje. Wydaje się, że jest jeszcze na taką ideę kompletnie za wcześnie. Nie ma u nas jeszcze takiego myślenia, że można kupować płytę w postaci plików. Dochody z tego są nadal żenujące.”

Tymczasem dochody Łukasza Rostkowskiego mogłyby być znacznie wyższe, gdyby tylko nie zrezygnował z aplikacji adwokackiej. Mimo zdanego egzaminu zdecydował się zrezygnować z kariery prawniczej, co szczególnie ze względów rodzinnych było trudną decyzją. – ” Mój ojciec jest prawnikiem. Liczył na mnie przez wiele lat, dużo we mnie inwestował, przygotowywał. Liczył, że przejmę jego klientów, którzy zapewnialiby mi dochody na bardzo wysokim pułapie. Ja musiałem go zawieść” – przyznaje w rozmowie z MenStream.pl L.U.C.

Raper ma też doświadczenia w branży gazowej.  – „To był taki biznesowy, studencki strzał. Odbiorcy gazu musieli zrobić w swoich kuchenkach zmiany ze względu na inną kaloryczności gazu. Mówiąc wprost, należało zmienić dysze na węższe. Ogłoszono przetargi, my się zgłosiliśmy i dostaliśmy ten kontrakt. Założyłem firmę, zrobiłem szkolenie. Do dziś mam koszmary, że coś spaprałem” – przyznaje.

W rozmowie z z MenStream.pl L.U.C. przekonuje także, że ” to, czego nam teraz trzeba, to jeszcze jeden dzień wolny w tygodniu dla szarych, zwykłych ludzi. Powinniśmy więcej kontemplować, ulepszać świat, polepszać siebie jako istoty. Musimy mieć więcej czasu dla siebie, a mniej obowiązków, by spłacać kredyty”. Artysta zdaje sobie sprawę, że marzenia o trzech wolnych dniach w tygodniu to utopia, ale nie traci nadziei – „Teza jest rzeczywiście rewolucyjna, ale kiedyś tak było z wprowadzeniem wolnej soboty. Myślę, że ludzkość powinna robić odważne kroki. Nie jestem ekonomistą, więc tu się nie mogę mądrzyć. Ja tylko marzę o tym, co byłoby piękne i wspaniałe ” – deklaruje w MenStream.pl artysta.