- KARTKA Z KALENDARZA - 17 LIPCA -


To, że żyjemy w kraju, w którym kopie się leżącego, a biednemu zawsze wiatr wieje w oczy nie jest niczym odkrywczym. Kolejnym krokiem, żeby jeszcze więcej zabrać tym, którzy mają niewiele, jest nowy pomysł PKP InterCity, który zakłada wydłużenie czasu przejazdu najtańszych pociągów, aby nie konkurowały z ekspresami i nowymi Pendolino.

- REKLAMA -

Być może byłoby to do zaakceptowania, bowiem jasnym jest, że większy komfort przejazdu powinna oferować opcja droższa, jednak bilety na pociągi ekspresowe są ponad dwukrotnie droższe, nie mówiąc już nawet o podróżach Pendolino i naprawdę niewiele osób jest w stanie pozwolić sobie na to, aby jadąc z Wrocławia do Warszawy z całą rodziną, zapłacić nie 65 złotych od osoby, a 140 czy nawet 200.

O tym jednak nikt nie myśli, bo i po co. Przecież można jechać taniej. Pewnie, że można. Co z tego, że podróż będzie trwała jeszcze dłużej niż do tej pory. Nie wiadomo póki co o ile mają zostać wydłużone czasy przejazdów, jednak wszystko wskazuje na to, że Tanie Linie Kolejowe, mogą się zmienić w Tanie Linie Podróżnicze, a wyjazd z jednego końca Polski na drugi, może okazać się nie lada wyprawą.

Kolejowe podróże w Polsce nigdy nie należały do najprzyjemniejszych doświadczeń, jednak teraz będzie to jeszcze większa katorga. Wracając kilka lat temu z Gdyni do Wrocławia, całą drogę w pociągu stałem na korytarzu, ponieważ w przedziałach nie było miejsc. Nie dość, że krótko się nie jechało, to do najwygodniejszych taka podróż również nie należała. Nie wyobrażam sobie, żeby teraz, tą samą drogę, w podobnych warunkach, pokonywać w jeszcze dłuższym czasie.

No ale przecież trzeba zrobić kolejną rzecz, aby osobom zamożnym funkcjonowało się jeszcze lepiej, a tym, którzy finansowo radzą sobie gorzej, życie jeszcze bardziej dało w kość. Ciekaw jestem, czy dożyję czasów, kiedy w naszej mlekiem i miodem płynącej krainie pomyśli się o tym, żeby pomóc tym, którzy faktycznie tej pomocy potrzebują, a nie klękać przed tymi, którzy nie. Mam nadzieję, że tak, a tymczasem pozostaje mi wierzyć, że nie uschnę chcąc taniej dostać się w wakacje nad piękne polskie morze.

Autor | Łukasz Burzyński