Łukasz Burzyński: Uczmy historii, nie nacjonalizmu

„Ujada sztab lewackich szmat
I wściekle wrzeszczy swołocz Ubecka,
Że tamtą Polskę uznał świat,
Gdy armia tkwiła w niej sowiecka.
Amerykański pisze Żyd,
O Waszej za holocaust winie,
Obce Żydowi słowo wstyd,
Choć w polskiej chował się rodzinie”.

Między innymi takimi słowami uczcić pamięć żołnierzy wyklętych mieli uczniowie VIII Liceum Ogólnokształcącego we Wrocławiu. Po proteście rodziców, fragment utworu Leszka Czajkowskiego został z programu apelu usunięty, jednak niesmak pozostał.

Poza wspomnianą wyżej recytacją, wśród „atrakcji” jakie przygotowali uczniowie i nauczyciele szkoły było między innymi opuszczenie transparentu, któremu towarzyszyć miało odpalenie rac oraz inscenizacja egzekucji Żołnierzy Wyklętych, w tym Inki. Dyrekcja tłumaczyła się, że owa inscenizacja ma na celu przemówienie do wyobraźni uczniom, którzy w dzisiejszych czasach potrzebują przykładu wizualnego, aby dobrze zrozumieć sytuację.

Z jednej strony, cieszę się, że w polskich szkołach próbuje się przekonać młodych ludzi, że historia nie gryzie i przedstawia się ją w sposób, który lepiej potrafi do nich dotrzeć. Z drugiej jednak zastanawiam się, czy akurat inscenizacja egzekucji Inki, wykrzykiwanie „Bóg, Honor, Ojczyzna” i kojarzące się większości z tą gorszą częścią kibicowskiej braci pokazy pirotechniczne są najlepszym na to sposobem.

Tym razem, nauką o żołnierzach wyklętych było przedstawienie mordowanej polskiej sanitariuszki. Co będzie następne? Gdy będziemy chcieli uczyć o holokauście, uczniowie będą inscenizować komory gazowe i przebierać się za zabijanych w nich Żydów? Za Niemców pchających niewinnych ludzi niczym zwierzęta na śmierć, tylko dlatego, że byli innej narodowości?

Tego typu sceny i tego typu zachowania powinny być przez szkoły negowane. Inscenizowanie ich, bardziej w moim odczuciu ma charakter wynoszący je na piedestał niż pokazanie podatnym na wpływy młodym ludziom, że zachowania te były karygodne. Uczmy historii, pokazujmy, że wojna i konflikty to okropne rzeczy, do których nigdy nie powinniśmy dążyć. Róbmy to jednak z głową, bo apel w LO VIII bardziej przypominać mógł zgromadzenie grup nacjonalistycznych. Czy naprawdę chcemy przekazywać młodym ludziom postawy, przez które wybuchła II wojna światowa i zginęły miliony?

Autor | Łukasz Burzyński