O meczu z Cracovią i wyjazdach do Białegostoku i Warszawy rozmawiamy z napastnikiem Śląska Wrocław Łukaszem Gikiewiczem.

Łukasz Gikiewicz (z prawej) i Wojciech Kaczmarek

DzielniceWrocławia: Czego zabrakło do wygrania meczu z Cracovią? Był grad okazji i ładnie się oglądało mecz, ale zabrakło kropki nad i…

ŁUKASZ GIKIEWICZ: -… zabrakło bramki. Właśnie dlatego zremisowaliśmy i straciliśmy dwa punkty. Musieliśmy wygrać, żeby uciec z dolnej części tabeli, a teraz czekają nas dwa ciężkie mecze na wyjeździe. We wtorek trzeba walczyć z Jagiellonią. Trener musi odrobić zadanie domowe, a my walczyć.

DzielniceWrocławia: Co trzeba zmienić, żebyście trafili do bramki?

ŁUKASZ GIKIEWICZ: – Ciężko powiedzieć. Sytuacje były, a Wojtek udowodnił wszystkim, że jest klasowym bramkarzem.

DzielniceWrocławia: Był najlepszym zawodnikiem meczu?

ŁUKASZ GIKIEWICZ: – Dla mnie tak. Piłka Wojtka szukała. Nawet przy tym ostatnim strzale Piotrka Celebana trafiła mu w rękę.

DzielniceWrocławia: Jak będzie w Białymstoku?

ŁUKASZ GIKIEWICZ: – Przed meczem można wiele obiecywać, ale boisko zweryfikuje. Na pewno nie będziemy przepraszali Jagiellonii. Chcemy wygrać!

DzielniceWrocławia: Jaki macie plan minimum na ten tydzień. Ile punktów wywalczycie?

ŁUKASZ GIKIEWICZ: – Chciałoby się powiedzieć, że cztery punkty. Ciężko jednak cokolwiek obiecywać. Boisko pokaże. My chcemy wygrać i jakieś punkty przywieźć, bo są nam potrzebne.

 

Rozmawiał DANIEL E. GROSZEWSKI

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJedni stoją, drudzy jadą
Następny artykułUciekają nam firmy i pieniądze
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.