Majstersztyk w synagodze

Alicja Kalinowska i Tomasz Leszczyński znów mnie zaczarowali. Czułem podskórnie, że tak właśnie będzie. Czekałem więc z pewnego rodzaju ekscytują na spektakl z udziałem tych właśnie aktorów. Swoją historią Mordechaja Gebirtiga „Bądź mi zdrów, Krakowie” porwali mnie. Chciałbym przeżywać ją wciąż na nowo i pozostaje mi jedynie mieć nadzieję, że ten niesamowity koncert doczeka się wydania na płycie.

Dlaczego piszę o tym właśnie dzisiaj? Bo jeszcze  jest okazja, aby zobaczyć ich na żywo. W niedzielę, 9 listopada o godz. 20.30 w Synagodze pod Białym Bocianem po raz ostatni będzie można zobaczyć ten muzyczny spektakl. Wpisany został on w obchody 76. rocznicy Nocy Kryształowej. Bilety kosztują zaledwie 10 zł. Zaledwie, bo przeżycia są bezcenne.

Alicja Kalinowska i Tomasz Leszczyński jako duet zafascynowali mnie w czerwcu podczas premiery „Umwuki”. Oboje są niezwykle zdolnymi „dziećmi Capitolu”. Genialnymi wręcz. Przez większość spektaklu występują a capella, a jedynym instrumentem wykorzystanym jest guitalele. Całość tworzy spójną opowieść od dzieciństwa przepełnionego zupą cebulową, wyborem życiowego partnera, aż do przeżyć okresu okupacji. Nie licząc czasu wojny, to wiele w tym radości i niesamowitej lekkości, którą aktorzy potrafią nadać wykonywanym piosenkom. Czuć klezmerską nutę Kazimierza, ale też zupełnie nieprzystające z pozoru aranżacje: blues, hip-hop a nawet disco-polo. Tym samym Mordechaj Gebirtig został przedstawiony szerszej publiczności jako autor znamienitych tekstów, a te w połączeniu z możliwościami wokalnymi Kalinowskiej i Leszczyńskiego, to prawdziwy  majstersztyk. To po prostu trzeba przeżyć.

Autor | Daniel E. Groszewski
Zdjęcie | Agnieszka Imiela

ZOBACZ: Zapowiedź spektaklu