- REKLAMA -

Napastnik Śląska w poprzednim sezonie był najlepszym strzelcem w klubie. Te rozgrywki rozpoczął jednak od na ławki rezerwowych. Pojawiły się także plotki, jakoby zawodnik miał zmienić klub na Widzew Łódź.

Marcin Robak trafił do Śląska w poprzednim sezonie. Szybko stał się napastnikiem numer jeden, wygrywając rywalizację z Arkadiuszem Piechem, który grał w niepełnym wymiarze czasu lub jako cofnięty napastnik. Robak w sezonie 2018/2019 zdobył dla zespołu 19 bramek, raz asystował przy trafieniu Łukasza Madeja.

W tym sezonie Marcin Robak ani razu w ciągu trzech spotkań nie wyszedł na boisko w pierwszej jedenastce. Miejsce w składzie wywalczył sobie Arkadiusz Piech.

Staramy się neutralnie wystawić jak najlepszy skład. Gdybym w tej chwili nie wystawiał Arka Piecha, po tym, jak przepracował sezon przygotowawczy, to działałoby to w drugą stronę. Są dwie recepty – albo będą grali oboje albo będziemy to rotować. Chcemy jednak pokazać każdemu zawodnikowi, że jest potrzebny – mówi Tadeusz Pawłowski.

Pojawiły się jednak plotki, że Robak może trafić do Widzewa Łódź, w którym grał w latach 2008-2010. Zawodnik widziany był na meczu łódzkiego klubu, gdy ten świętował awans do II ligi. Ponadto piłkarz ma wziąć udział w charytatywnym meczu, który organizuje inny zawodnik Widzewa – Mateusz Stępiński.

Wiem, że Marcin jest niezadowolony z tej sytuacji. Nie można jednak zapomnieć o tych dziewiętnastu bramkach. Powiem tak – potrzebuję go, ma ważny kontrakt i myślę, że nie chciałby iść klasę niżej. To dobry zawodnik. Uważam, że w tym sezonie będzie grał dla Śląska – dodaje trener.

Na razie Śląsk nie otrzymał żadnego sygnału ze strony innego klubu. Warto jednak pamiętać, że do końca letniego okienka transferowego pozostało ponad 20 dni i sytuacja może ulec zmianie.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcia: Krystyna Pączkowska / Śląsk Wrocław