Marek Maziarz: Jazz nad Odrą

Niecodzienny felieton – fotograficzny.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułEwelina Zambrzycka-Kościelnicka: Niepełnosprawne sumienia
Następny artykułSportowy raport #41 (17.04.2015)
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.