Mariusz Rumak: Przed nami trudna walka

Już w środę Śląsk podejmie na swoim stadionie Jagiellonię Białystok. Podczas konferencji prasowej Mariusz Rumak zapewniał, że wciąż widzi Jacka Kiełba i Mateusza Abramowicza w podstawowym składzie .

W trakcie spotkania z dziennikarzami Mariusz Rumak odniósł się do fizycznego przygotowania swoich zawodników, którzy w najbliższym czasie będą grać niemalże co trzy dni. – To jedna ze składowych przygotowania. Na pewno jest to bardzo pomocne, gdy gra się co trzy dni, jednak każdy mecz ma swoją historię. Jestem przekonany, że trenerzy Michał Probierz i Robert Podoliński dobrze przygotowali swoje zespoły.

Podczas konferencji wielokrotnie padało pytanie o Jacka Kiełba, który w meczu z Koroną  otrzymał czerwoną kartkę i nie znajduje się w najlepszej dyspozycji. – Nie chciałbym tego nazywać przemotywowaniem, na pewno jest to sprawa psychiki, nie umiejętności. Jest to jedynie kwestia dobrego wejścia w mecz. Był poza meczową osiemnastką, chciał pokazać, że jest przydatny dla zespołu, może za bardzo. Już cierpi, wcale nie trzeba go dociskać. Było widać, że ma na sercu wielki ciężar. Dobrze, że zespół zdobył jeden punkt, dzięki temu łatwiej będzie mu się podnieść. Na pewno jest to dobry materiał do analizy, aby w przyszłości takich błędów nie było.

Mateusz Abramowicz, który podczas ostatniego spotkania zaliczył koszmarny błąd, wciąż może cieszyć się sporym zaufaniem szkoleniowca wrocławian: – Nie jestem skłonny zmieniać bramkarza po błędach, jednak muszę być pewien, że jest dobrze przygotowany do kolejnego spotkania. Mateusz wie, że popełnił błąd. Jest zawodnikiem silnym psychicznie i powinien sobie z tym poradzić.

Dzięki niedzielnej porażce Górnika Zabrze i Górnika Łęczna wrocławski zespół ma nieco większą przewagę nad strefą spadkową. Sytuacja ta nie wprowadziła jednak spokoju do szatni wrocławian. – Nie ma spokoju! Przed nami trudna walka, czeka nas mecz z Jagiellonią. Jestem pewien, że po ostatnim zwycięstwie przyjadą do nas po kolejne trzy punkty. Przed nami jeszcze sześć kolejek, więc wiele może się wydarzyć. Można zyskać 18 punktów, ale też 18 punktów stracić. Spokojnie będzie dopiero, gdy będziemy pewni, że nie jesteśmy na żadnym z dwóch ostatnich miejsc.

Spotkanie z Jagiellonią rozpocznie się na Stadionie Miejskim o godz. 20.30.

W pozostałych meczach grupy spadkowej zagrają: Górnik Zabrze – Podbeskidzie Bielsko-Biała, Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Korona Kielce, Górnik Łęczna – Wisła Kraków.

TABELA GRUPA SPADKOWEJ

9.  Wisła Kraków 31  21 (36) 
10.  Jagiellonia Białystok 31  21 (35) 
11.  Korona Kielce 31  20 (37) 
12.  Termalica Bruk-Bet Nieciecza 31  20 (33) 
13.  Podbeskidzie Bielsko-Biała 31  19 (38) 
14.  Śląsk Wrocław 31  18 (34) 
15.  Górnik Łęczna 31  16 (31) 
16.  Górnik Zabrze 31  13 (25) 

 

Autor | Natalia Chichłowska

  • Zdjęcie | Krystyna Pączkowska / slaskwroclaw.pl