Aktorka Marta Zięba wygrała z Cezarym Morawskim w sądzie sprawę o nieuzasadnione zwolnienie jej z etatu w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Morawski został zobligowany do wypłacenia aktorce równowartości pensji z trzech miesięcy. 

Do zwolnienia Marty Zięby doszło w grudniu 2016 roku.  Aktorka należała do grupy pracowników teatru przeciwnych objęcia posady dyrektora przez Cezarego Morawskiego. Razem z kolegami protestowała i broniła swojego miejsca pracy. Po kilkunastu miesiącach od zwolnienia aktorka wygrała sprawę, a Sąd Apelacyjny orzekł, iż miała prawo do tego typu walki o swoj byt.  Aktorka wierzy, że jeszcze może wrócić do Wrocławia i do pracy w Teatrze Polskim. 

Kocham Wrocław i wierze w to miasto! – mówi Marta Zięba. – Bo publiczność, czyli mieszkańcy tego miasta kochają sztukę i bronią tej wysokiej, nie dają sobie wciskać kitu! Kocham to miasto, bo w dobrej sprawie zawsze staje na wysokości zadania! Kocham to miasto i wierzę w Jego siłę! Teatr Polski we Wrocławiu był teatrem tego miasta i województwa i tego razem broniliśmy! Tego co dla nas ważne! Amen  – zaznacza dobitnie w rozmowie z „Dzielnicami”.

W obliczu zaistniałej sytuacji Cezary Morawski może zostać nawet zdymisjonowany. Jako dyrektor państwowej instytucji nie może łamać prawa. Wciąż trwa postępowanie w sprawie innych pracowników pozbawionych pracy przez Morawskiego, między innymi Anny Ilczuk oraz Andrzeja Kłaka. Na rozpatrzenie także czekają postępowania byłych pracowników działu literackiego – Katarzyny Majewskiej, Alicji Szumańskiej i Piotra Rudzkiego.

 


Autorka: Sabina Misakiewicz