„Media Medea” [PREMIERA]

Pierwsza tegoroczna premiera Teatru Polskiego we Wrocławiu podnosi temat mediów, prezentowanej w nich m.in. intymności. Pojawia się też niezwykle ważki temat imigrantów.

*

To bajka o tym, jak zabija się z miłości.

O rozczarowanych królewnach i uciekających do lasu królewiczach.
To bajka o tym, że rozczarowanie obiektem miłości łamie świat na pół i zostawia ofiary.
A co, jeśli to nie bajka, tylko początek rewolucji?
A co, jeśli za oknem kończy się świat?

Ja Medea
katastrofę ubieram jak stanik
codziennie w nowym to smutne rozmiarze
ja Medea
znam sposoby na zabicie wszystkiego
nie znam pusty Internet
sposobu na zabicie czas je karmił
oczekiwań
ja Medea
jeśli nie ma tych na śmierć marzeń metod
i tylko aktorka na scenie
mogą kolejną godzinę trwa spektakl krzyczeć
ja Medea
ile można lat epok
ja krzyczę
krzyczeć

 

Media intymność – tak Marzena Sadocha podsumowuje współczesne życie. – Każde nasze słowo wyolbrzymiają media, sami sprzedajemy swoją własną intymność, jesteśmy jej pozbawieni. Każdy z nas powinien się zastanowić nad tym ile już sprzedał – dodaje.

Reakcja mediów społecznościowych po wydarzeniach związanych z Katarzyną W. która zabiła własne dziecko, skłoniła debiutującą dramatopisarkę do napisania tekstu Media Medea. W przedstawieniu poznajemy cztery Medee i trzech Jazonów.

Sadocha chcę pokazać kobietę jako matkę na różnych etapach – pierwsza z nich dopiero dowiaduję się, że jest w ciąży, druga jest w ciąży zaawansowanej, oraz taka, która ma już kilkuletnią córkę.

Chcemy zwrócić uwagę na ciężar, jaki jest przypisany roli kobiety. Ciągle od niej wymagamy bardzo dużo – jako opiekunki ogniska domowego, jako tej, która powinna w ściśle określony sposób opiekować się dziećmi – tłumaczy Sadocha.

Według mitu Medea była zawsze symbolem bezwzględnego okrucieństwa, zemsty – w imię namiętnej miłości. Medea poświęciła wszystko dla miłości i została zdradzona. Opowiada również o tym jak zabija się z miłości.

W sztuce pojawia się również wątek imigrantów, bardzo medialny, ale i aktualny temat. Medea w dramacie Seneki, jak i u Eurypidesa pochodzi z obcego kraju. Mówi innym językiem, inaczej wygląda, budzi lęk i nienawiść.

Ludzie, którzy uciekają przed bombami, przed wojną w ich kraju są przez media traktowani jako masa. Są bardzo uprzedmiotowieni – mówi Krzysztof Mieszkowski, dyrektor Teatru Polskiego wspominając słowa z poniedziałkowej „Debaty o mowie nienawiści”. – Ci, którzy szukają schronienia w Europie nie są osobami, nie są upodmiotowieni. Przedstawienie, które będziecie mieli państwo okazję zobaczyć również zajmuje się tematem o osobie Medei imigrantki. Myślę również, że jest to przedstawienie polityczne. Jeśli teatr nie będzie odpowiadać za świat, to kto będzie za ten świat odpowiadał? Myślę, że artyści dzisiaj ratują w pewnym sensie twarz Europie – podsumowuje.

Premiera spektaklu Media Medea odbędzie się 3 października na Scenie na Świebodzkim.

reżyseria MARCIN LIBER
dramaturgia MARZENA SADOCHA
scenografia, reżyseria światła i wizuale MIREK KACZMAREK
wideo KRZYSZTOF SKONIECZNY/głębokiOFF przy współpracy JACQUELINE SOBISZEWSKI
kostiumy Grupa MIXER: MONIKA ULAŃSKA, DOROTA GAJ-WOŹNIAK i ROBERT WOŹNIAK
muzyka FILIP KANIECKI/MNSL
konsultacja choreograficzna IZABELA CHLEWIŃSKA

OBSADA

Medea MAŁGORZATA GOROL
Medea AGNIESZKA KWIETNIEWSKA
Medea KATARZYNA STRĄCZEK
Medea JANKA WOŹNICKA
Jazon MARCIN PEMPUŚ
Jazon PIOTR NERLEWSKI
Jazon ANDRZEJ KŁAK
Imigrant MICHAŁ MROZEK

Pianiści:

ELŻBIETA I ANDRZEJ JANUSZOWIE

Autor | Justyna Miśkowiec
Zdjęcia | Justyna Miśkowiec

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDzielnice Wrocławia 55/2015
Następny artykułSPORTOWY RAPORT #70 (02.10.2015)
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.