Michał Hernes: Islandzka nieustępliwość

Wspaniała gra reprezentacji Islandii w piłce nożnej przypomniała mi niesamowitą historię pewnego niepozornego Islandczyka.

Magia piłki nożnej polega na tym, że właśnie w tej dyscyplinie sportowej statystycznie zdarza się najwięcej niespodzianek. Na szczęście często wciąż pozostają niespodziankami, ku radości kibiców i sympatyków futbolu. Inspirująca postawa reprezentacji Islandii w piłce nożnej nasunęła mi skojarzenie z niesamowitą historią pewnego niepozornego Islandczyka. Był to zwykły rybak, nie mający w sobie sylwetki kulturysty. Statek rybacki z nim na pokładzie zatonął na środku Oceanu, a ten człowiek przetrwał kilka godzin w zimnej, nieprzyjaznej wodzie i cudem dopłynął do brzegu. Po dziś dzień nikt nie zdołał racjonalnie i naukowo wytłumaczyć tego, że mu się to udało.

Jako idealista mógłbym założyć, że czuwały nad nim islandzkie elfy i że używają magii także po to, by wspierać piłkarską reprezentację tego kraju. A może – przywołując fragment powieści „Czasomierze” Davida Mitchella- magia jest normalnością, której nie dostrzegamy?

Autor | Michał Hernes