Michał Hernes: Szejk- mędrzec: 400. rocznica śmierci Szekspira

Szekspirowskie dramaty dotykają wszystkich aspektów życia i są ponadczasowe. Na czym jeszcze polega ich geniusz?

Reżyser Peter Brook wspominał, że kiedy był w Moskowie na Festiwalu Czechowa, wygłosił odczyt o Szekspirze. Gdy zakończył swoją przemowę, pewien człowiek powiedział, że pochodzi z muzułmańskiej republiki na południu Rosji. Wyjaśnił, że w jego języku „Shake” znaczy szejk, a Pir – mędrzec. Następnie dodał: „Nie mamy najmniejszych wątpliwości. Historia nauczyła nas odczytywać szyfry. Ten jest śmiesznie łatwy”.

Szekspirowskie dramaty do łatwych jednak nie należą. Jak to możliwe, by jeden człowiek był tak wszechstronnym pisarzem? Zwłaszcza chłopak z prowincji. Takie umysły zdarzają się raz na milion. Wielu ekspertów przypomina, że z biedy wywodzili się także Jezus Chrystus czy Leonardo da Vinci.

Szekspir należał do osób wyjątkowo spostrzegawczych i chłonnych wiedzy, a Londyn był dla niego sceną dostarczającą mu wielu cennych przygód i inspiracji, wpływając na przyszłego mistrza i kształtując go. Brook zwrócił uwagę, że umysł twórcy „Hamleta” nieustannie poszukiwał i eksperymentował.

Aktorzy w czasie prób często zarzucali autorów sztuk pytaniami i wątpliwościami, które nie stanowiły dla Szekspira problemu. Będąc szefem trupy, autor „Romea i Julii” musiał pisać pod presją czasu. Czy oszust by sobie z tym poradził? Raczej nie.

Dodatkowo Szekspir był prawdopodobnie człowiekiem bardzo skromnym, który nie wkładał w usta stworzonych przez siebie postaci własnych myśli ani poglądów. Biorąc pod uwagę wszystkie te informacje, tym bardziej go podziwiam.

Autor | Michał Hernes