O debiucie na teatralnej scenie i premierze nowej produkcji Wrocławskiego Teatru Komedia „Z Twoją córką? Nigdy!”, którą można będzie oglądać już od czwartku, 8 maja rozmawiamy z tajemniczym Robinem, czyli Michałem Koterskim.

*

Kogo grasz w tym spektaklu?

MICHAŁ KOTERSKI: – Powiem tak przewrotnie: nie mogę zdradzić kogo  gram. Niech to będzie niespodzianka. W każdym razie jest to dla mnie wielkie wydarzenie, bo spełnia się kolejne z moich marzeń. Wielu rzeczy mogłem spróbować w życiu: i występów w filmach, i występów w telewizji, i śpiewania i może niebawem okaże się też, że tańczenia, ale… tego na razie nie chcę zdradzać.

Ale na scenie to Twój debiut?

– Tak i nie ukrywam, że to było moim wielkim marzeniem. Nosiłem się ostatnio z zamiarem zagrania na scenie, miałem pomysł na sztukę i wtedy dostałem propozycję od Wojtka Dąbrowskiego i nie ukrywam, że jestem naprawdę szczęśliwy. Jest to dla mnie coś wyjątkowego i niesamowitego. Wychowałem się w rodzinie filmowej i mój ojciec zawsze powtarzał, że aktor, który nie gra w teatrze nie ma szansy na rozwój. Teatr jest podstawą. Rzeczywiście tutaj się odczuwa, że jest to zupełnie inne granie. Coś takiego mistycznego, niesamowitego, a poza tym ten dreszcz emocji, że jest publiczność i po prostu musisz nią zawładnąć.

Co było najtrudniejszego w tym przestawieniu się na grę w teatrze?

– Przede wszystkim to, że trzeba się otworzyć. Zdobyć na wielką odwagę. Film rządzi się innymi prawami. Tam nie przerysowuje się pewnych sytuacji. Wszystko dzieje się w Tobie. Tutaj każdy gest, każde zachowanie, każde wypowiedziane słowo musi być wyraziste i człowiek musi być otwarty. I to jest fajne z takiego terapeutycznego punktu widzenia. Myślę, że mnie pomaga to przełamać pewne bariery: otwarcie się na uczucia, gest, ruch ciałem. Coś niesamowitego. Coś nowego. Jest to też zupełnie inne niż prowadzenie różnych koncertów.

No właśnie, masz przecież doświadczenie w kontaktach z publicznością. Trudno mi uwierzyć, że Ty możesz mieć problem z otworzeniem się.

– Wiesz, tu jest takie poczucie, że się obcuje z jakimś takim… mistycyzmem. Z wyjątkową atmosferą. I zapach. I klimat. To jest obcowanie ze sztuką. A prowadzenie koncertów to interakcja z publicznością i czasami się wymyśla na bieżąco. A tutaj trzeba zagrać. Tu nie ma ściemy. W teatrze nie ma ściemy. Jestem przekonany, że w teatrze widz ściemę od razu wyczuje.

Dlaczego warto zobaczyć ten spektakl?

– Z jednego powodu: będę występował tam ja. (śmiech) Powiem szczerze, że na początku jak czytaliśmy ten scenariusz to miałem obawy. Jakoś nie mogłem sobie tego wyobrazić. Jak weszliśmy na scenę z próbami, to tworzy to jedną wielką całość. Coś niesamowitego. Myślę, że to naprawdę może się ludziom spodobać. A jak to się mówi: każdą sztukę skoryguje już widownia. Zobaczymy co z tego będzie, ale gorąco zapraszam… bo warto.

Rozmawiał | Daniel E. Groszewski
– Zdjęcie | Daniel E. Groszewski

*


O SZTUCE
„Z Twoją córką ? Nigdy!”

(Tragikomedia o kryzysie wieku średniego)

z twoja córka? nigdy!

 Autor: Antonin Procházka
Przekład: Jan Węglowski
Reżyseria: Wojciech Dąbrowski
Scenografia i kostiumy: Małgorzata Matera
Opracowanie muzyczne: Bartosz Pernal, Paweł Dobosz
Choreografia: Katarzyna Kot-Małecka

Obsada:
Alicja Koukolik: Kinga Zabokrzycka
Rudek Koukolik: Wojciech Dąbrowski
Sandra Koukolik: Aleksandra Zienkiewicz
Libusza Szimandl: Beata Rakowska
Lubosz Szimandl: Jan Węglowski
Czeniek: Łukasz Płoszajski
Robin: Michał Koterski
Taniec: Katarzyna Kot-Małecka i Piotr Małecki

*

Teatr Komedia przygotowuje na początek maja polską prapremierę sztuki autorstwa Antonína Procházky  – bardzo popularnego u naszych południowych sąsiadów komediopisarza, aktora i reżysera – zatytułowaną: „Z twoją córką? Nigdy!”

Jest to utwór sceniczny  oparty na klasycznej formule komedii pomyłek – zarówno tych sytuacyjnych, jak i przede wszystkim emocjonalno-uczuciowych, napisany żywym, dowcipnym językiem.

Przedstawia on historię dwóch zaprzyjaźnionych od lat par małżeńskich – Szimandlów i Koukolików.  Ci ostatni, głównie z inicjatywy Alicji Koukolikowej, starają się zapobiec nieuniknionemu, tytułowemu kryzysowi wieku średniego. Za namową państwa Szimandlów wyjeżdżają na drugą podróż poślubną w Rudawy, powierzając opiekę nad  nastoletnią córką Sandrą swym przyjaciołom.

Do czego doprowadzi ta decyzja, można będzie się przekonać oglądając „Z twoją córką? Nigdy!” na nowo otwartej scenie ATM- Bielany Wrocławskie.

Należy dodać, iż dodatkową atrakcją jest obsada, oparta w głównej mierze na popularnych aktorach, znanych z serialu „Pierwsza miłość”. Nie zabraknie też niespodzianki jeśli chodzi o wykonawcę roli Robina – przyjaciela Sandry.

*

PREMIERA: 10 maja (sobota), godz. 18