O AUTORZE

michal rodziewicz

Niereformowalny fan polskiej koszykówki. Na tyle, że niedawno postanowił przejechać cały kraj, żeby zobaczyć wszystkie ligowe kluby „od środka”. W tym chociażby Radom, zanim jeszcze stał się znany z miejskiej wigilii. Stuprocentowo zżyty z Wrocławiem. Wolny czas potrafi wykorzystać na mecze młodzieży, czy dyskusje o poprawie stanu tej dyscypliny w kraju. Poza koszykówką sporo radości i przygód dostarczają mu podróże, niejednokrotnie spontaniczne.

Zobacz wszystkie felietony Michała Rodziewicza >>>

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNietypowa końcówka sparingu Śląska
Następny artykułProjekcja filmu z audiodeskrypcją: Dzień świra
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.